Parafie maryjne
Strony parafii, którym patronuje Najśw. Maryja Panna (oprócz sanktuariów).
Portal MARYJNI.PL używa plików cookies w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych zgodnie z Regulaminem. Jeżeli nie zgadzasz się na zapisywanie plików cookies, zmień ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie ze stron Portalu bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu.
Co do własnych słabości, to te bynajmniej nie powinny nas zniechęcać,
ale owszem im nędzniejsze narzędzie, tym bardziej zdatne
do okazania dobroci i potęgi Niepokalanej.
Święty Paweł nie waha się nawet mówić, że się szczyci ze swych słabości, aby w nim okazała się moc Chrystusowa
św. Maksymilian Maria Kolbe
Żadnych więc zgryzot, smutku, ale zawsze z radością najwięcej pociągniemy do Niepokalanej nie tyle słowem, ile raczej życiem jako rzecz i własność Niepokalanej, jako M.I. Czyż może się gryźć, kto jest Jej własnością? Nie znaczy to - nigdy się nie potknąć, ale w razie upadku zachować się jak M.I., a nie upadać na ducha.
Drogie Dziecko, nie smuć się, nie trap. Niepokalana o wszystkim wie i wszystkim kieruje. Pozwólmy się tylko Jej prowadzić coraz to doskonalej, a Ona sama w nas i przez nas jak najwięcej zrobi dla zbawienia dusz, zdobycia ich dla siebie, a przez Nią dla Serca Pana Jezusa.
Przy pomocy Niepokalanej możemy wszystko.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Powiedz br. Efremowi i innym MI 3,
by co dzień bardziej stawali się własnością Niepokalanej,
upodabniali się do Niej,
promieniowali pomiędzy innymi tym upodobnieniem
i innych upodabniali do Niej.
- Powiedz też im, że z Nią możemy wszystko
- bierzemy jakby udział przez Nią
we wszechmocy Pana Boga.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Jedno tylko staranie w Niepokalanowie jest istotne, tj. stawać się co dzień [coraz] bardziej Niepokalanej. Gdy to będzie, to już wszystko inne nam przyjdzie z Nią. Stąd Kościół stosuje do Niej słowa Pisma św.: "Przyszły mi wszystkie dobra z Nią" [Mdr 7,11; por. Mt 6,33].
Pewne jest, że Najśw[iętsza] Maryja Panna jest Pośredniczką wszelkich łask. Nie ulega też żadnej wątpliwości, że każde nawrócenie niekatolika i każdy czyn uświęcający są dziełem łaski. Stąd też o tyle tylko można się spodziewać nawróceń i uświęceń, o ile dusza zbliży się do Pośredniczki wszelkich łask i otrzyma od Niej łaskę nawrócenia i uświęcenia.
Wczoraj w wigilię Siedmiu Boleści Matki Bożej ktoś porozbijał naszą figurkę Niepokalanej w grocie, do której przychodzą Japończycy się pomodlić. Klika kamieni z grudkami gipsu świadczyło, że one to uderzały w figurkę. Już to coś po raz trzeci podobna rzecz się zdarza. Tym razem jednak może ze szczególniejszą nienawiścią, bo w wielu miejscach figurka została skaleczona. - Módlmy się o nawrócenie tego biedaka, co tak po barbarzyńsku obszedł się z figurką swej Matki.
Istotą MI jest bezgraniczne oddanie się Niepokalanej. Mamy być Jej sługami, dziećmi i niewolnikami itd., itd., itd. Słowem, pod każdym względem Jej, jak najściślej, jak najdoskonalej Jej, jakby Nią samą. Kto zaś bezinteresownie Ją kocha, czyli kocha Ją nie dla siebie, ale dla Niej samej, ten nie zadowoli się swą tylko miłością ku Niej, ale będzie się starał i by i inni Ją miłowali, aby byli też Jej pod każdym wzglądem, stali się tak Jej, jak on jest Jej i bezgranicznie więcej i czyli staje się Jej rycerzem, zdobywającym dla Niej serca, staje się MI. I im bardziej sam staje się Jej, tym bardziej też zdobywa dusze dla Niej, czyli staje się Jej rycerzem. - Stąd istotą MI jest być Jej pod każdym względem.
Mariologię studiować bardzo będzie dobrze, ale pamiętajmy zawsze, że więcej poznamy Niepokalaną w pokornej modlitwie, w miłosnym doświadczeniu życia codziennego, niż z uczonych definicji, dystynkcji i argumentów (chociaż i tych zaniedbywać nie wolno). Ona jest tak kimś wzniosłym, tak bliskim Trójcy Przenajświęt[szej], że jeden z Ojców świętych, nie waha się nazywać Ją complementum Sanctissimae Trinitatis, tj. "dopełnieniem Trójcy Przenaj[świętszej] ". Nic więc dziwnego, że rozum ludzki skończony gubi się, gdy Jej tajemnic docieka, a zarozumiała głowa głupieje jeszcze bardziej.
Niechaj Niepokalana nadal prowadzi pod Matczynym swym płaszczem.
Piszesz: "Nie może mi się to w duszy skojarzyć, by kochać od razu Jezusa i Maryję".
- A swego ojca i matkę razem mogłeś kochać, a przy tym jeszcze braci czy siostry?
Pewne, że celem naszym jest Bóg, Trójca Przenajświętsza, ale to nie przeszkadza, by Boga Ojca kochać jako Boga Ojca, Boga Syna jako Boga Syna, Ducha Przenajświętszego jako Ducha Przenajświętszego, Pana Jezusa jako Pana Jezusa, Matkę Bożą jako Matkę Bożą i swego ojca, i matkę, i krewnych, i Aniołów, i Świętych, i wszystkich ludzi.
I oczywiście nie po kolei, ale wszystkich naraz. Tylko że myśleć nie możemy o wszystkich naraz, ale to nie przeszkadza rzeczywistej miłości wszystkich i naraz.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Piszesz: "Idę przed tabernakulum, rozmawiam z Jezusem itd.",
i pytasz: "A gdzież Maryja, Ta, bez której do Jezusa zbliżyć się trudno...
Ta, która jest najkrótszą drogą?"
Muszę Ci dodać, że nie tylko "trudno" ale niepodobna zbliżyć się do Jezusa bez Maryi.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Ona nam porodziła i wychowała Jezusa, zbliżenie się do Jezusa jest bez wątpienia łaską, a wszelkie łaski przez Nią przychodzą do nas, tak jak i sam Pan Jezus przez Nią przyszedł.
Powiesz tu może: A więc czy wolno mi wprost rozmawiać z Jezusem, gdy nie myślę o Maryi?
Mój drogi, nie chodzi o to, byś czuł czy myślał, tylko o sam fakt, że tak jest, chociażby Ci to wcale na myśl nie przyszło.
Jeśli naprawdę kochasz P. Jezusa, to przede wszystkim pragniesz we wszystkim spełnić Jego Wolę, a więc i otrzymać łaski w ten sposób, w jaki On postanowił.
Mając takie usposobienie z całą swobodą możesz i powinieneś zwracać się do Przenajświętszego Serca P. Jezusa będąc przekonany, że wszystko otrzymasz.
Gdyby kto jednak powiedział sobie: "Ja nie potrzebuję żadnego pośrednictwa, nie potrzebuję Matki Najświętszej, sam potrafię uwielbić i uczcić Przenajświętsze Serce Boże i wyprosić, co mi potrzeba". Czyżby nie słusznie Pan Jezus go odrzucił za tak nieznośną pychę?
św. Maksymilian Maria Kolbe
Matko nasza, dziękujemy Ci za wiarę, jaką się cieszymy, za światło nadziei, które ożywia nasze życie wiedząc, że Ty jesteś dobra, że jesteś czuła, że jesteś Matką, która nas kocha, chroni i pociesza.
Matko nasza, dziękujemy Ci, że natchnęłaś nasze serca miłością do Boga i do ludzi, miłością do tych, co nas miłują i do tych, co nas nienawidzą.
Rozumiemy teraz, że wszystko, co istnieje w życiu człowieka, nabiera wartości i znaczenia dzięki mocy miłości.
Matko, oddal nas od chrześcijaństwa bez Chrystusa, od humanizmu bez Boga i od Boga bez człowieka!.
Maryja szukała Jezusa przez trzy dni i znalazła Go w świątyni rozmawiającego z uczonymi w Prawie. Uczyniła tak, jak uczyniłaby każda matka, zwracając Mu uwagę, że pozostał sam bez pozwolenia, bez powiadomienia Jej o tym.
Maryja nie pojmowała postępku Jezusa, tak jak to ma miejsce wielokroć w naszym życiu, gdy nie pojmujemy zamiarów Boga względem nas. W tych sytuacjach, gdy nie możemy ich pojąć, powinna zadziałać nasza wiara, ponieważ wiara jest nie tyle zrozumieniem, co raczej przyjęciem czegoś, jako prawdziwe i pewne, a czego w danym momencie nie rozumiemy.
Jest wiele spraw, których nie pojmujemy i o których nic nie wiemy, a które Bóg da nam poznać dopiero w niebie. Zanim nadejdzie ten moment, musimy żyć w ciemnościach wiary, ale z miłością i w miłości.
Matko, uwolnij nas od miłosierdzia bez sprawiedliwości, od sprawiedliwości bez prawdy, i od walki bez wybaczenia.
Gdy Duch Święty zstępuje na Apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy, znajdują się oni zgromadzeni wokół Maryi. Wszyscy, czekając na zbawienie razem z Maryją, stanowili jakby jedno grono, złączone i przeniknięte Bogiem. Stanowili jakby ziarna kłosa, przeznaczone na uformowanie hostii dla Eucharystii.
Maryja stanowiła element spójności, utrzymywała ziarna razem, aby się nie rozpierzchły. Dzisiaj, tak jak dawniej, Maryja stanowi element jedności. Nie oddalaj się od Niej, a nie oddalisz się od twoich braci.Będziesz kontynuował formowanie się tego grona i tego kłosa, w których znajdziesz zbawienie.
Matko, nie pozwól nam planować nic bez realizacji, głosić czegoś bez praktykowania, odmawiać pobożne teksty bez ducha modlitwy
Ucząc się stawiania pierwszych kroków, Dziecię Jezus z pewnością potykało się i przewracało, jak każde dziecko na świecie. Maryja zaś biegła pospiesznie, aby Je podnieść, trzymać za ręce, podtrzymywać i prowadzić.
W ten sam sposób, gdy Maryja widzi swoje dzieci, ze upadają w grzech - raczej z powodu słabości niż ze złej woli - także biegnie pospiesznie, aby je podnieść.
Jeśli chcemy postępować drogą Pana, trzymajmy się ręki Maryi, wspierając się na Niej, kierowani Jej duchem, ożywiani Jej miłością, zachęcani Jej spojrzeniem, podtrzymywani Jej obecnością, uspokajani Jej czułością.
Matko, wyproś przebaczenie dla tych matek, które odrzuciły swe dzieci, zanim zdążyły spojrzeć im w oczy.
Mówią o św. Janie Apostole, że będąc już w bardzo podeszłym wieku ciągle powtarzał do swoich uczniów nie inne nauki, tylko jedno przykazanie swojego Mistrza: "Miłujcie jedni drugich". Możemy sobie wyobrazić, że także Matka Jezusa w swoich rozmowach z Apostołami i pierwszymi uczniami nie czyniła nic innego, tylko powtarzała nauki Jezusa o miłości.
W ten sposób, starając się miłować jedni drugich, zaczęli formować Kościół Jezusa Chrystusa.
Także dzisiaj, my, wyznawcy Jezusa Chrystusa, musimy się nauczyć miłować jedni drugich i żyć Ewangelią miłując się wzajemnie. Matka Jezusowa ciągle uczy nas tej miłości.
Matko wszystkich żyjących, spraw, abyśmy dążąc do pokoju, wszyscy stawali w obronie życia.
Żadna inna rzeczywistość nie może w nas rodzić tak wielkiej i tak trwałej radości, jak świadomość, że jesteśmy dziećmi Bożymi i dziećmi Maryi. Świadomość, że nie jesteśmy sierotami: że mamy Ojca, którym jest Bóg i Matkę, którą jest Maryja.
Wspomnienie matki zawsze jest uspokajające i uśmierzające. Tym bardziej, jeśli tą Matką jest Maryja, pokój ogarnia naszą duszę, uśmiech wykwita na naszych ustach i radość przenika nasze życie.
Myśl często o Maryi. Niech Ona będzie obecna we wszystkich momentach twojego życia. Wzywaj Ją przede wszystkim w okolicznościach najtrudniejszych i niebezpiecznych; uciekaj się do Niej w pokusach. Jeśli idziesz z Nią, nie zginiesz.
Matko Boża, Zdrowaś Maryjo, nigdy i nikt nie mógł Cię pozdrowić w sposób tak niezwykły, jak to uczynił pewnego dnia Archanioł: "Zdrowaś, Maryjo, łaski pełna".
Nie ma nic przyjemniejszego dla matki, jak rozmawiać o jej dziecku. Nic lepszego nie możemy ofiarować Najświętszej Maryi, co bardziej byłoby dla Niej przyjemne, jak rozmawiać o Jej Synu, starając się, aby inni Go poznawali, głosząc i rozpowszechniając Ewangelię, przekazując jej przesłanie o zbawieniu.
Nie mów, że kochasz Maryję, jeśli nie przedstawiasz innym Jezusa Chrystusa, jeśli rzadko o Nim mówisz, jeśli nigdy nie występuje On w twoich rozmowach. Nie mów, że kochasz Maryję, jeśli nie kochasz Jezusa, bowiem wiesz dobrze, że przychodzimy do Maryi, aby pójść do Jezusa.
Jeśli kochasz Jezusa, mów o Maryi; jeśli kochasz Maryję, mów o Jezusie. Niech człowiek nie rozłącza tego, co Bóg złączył!
Matko, wzmocnij nasz entuzjazm, abyśmy głosili Twojego Syna we wszystkich środowiskach, do których wchodzimy.
Maryja modliła się i rozmyślała nad wiadomością o zbawieniu przesłaną przez Boga swemu ludowi. Archanioł w Nazarecie zastał Ją w pełnej gotowości do wypełniania woli Bożej.
Słowo Boże do nas przemawia, stawia nam pytania, przedstawia wymagania i orientuje, ożywia i zachęca. Potrzeba, abyśmy je wielokroć czytali, rozważali ze skupieniem, przeżywali z radością.
Na modlitwie rozmawiamy z Bogiem, mówimy do Boga. Czytając Pismo Święte, Bóg mówi do nas. Jeśli to pierwsze jest bardzo ważne, to drugie jest nieodzowne. Ponieważ to, co my możemy powiedzieć Bogu, On już wcześniej to zna. To, co Bóg ma nam do powiedzenia, zawsze jest dla nas czymś nowym.
"Matko, w tych prostych słowach: "Oto Ja służebnica Pańska, niech się dzieje według Twojej woli", zawarłaś cały program swojego życia" (Jan Paweł II). Prosimy Cię, abyś nam pomagała wiernie realizować zamiar Boży w naszym życiu.
Święta Maryjo cała w kolorach... W kolorach wyraża się Twoja łaska, ponieważ łaska jest życiem, jest kolorem i dynamizmem, jest światłem i blaskiem, jest radością i jasnością.
Święta Maryjo kolorów i kwiatów, jutrzenki i tęczy, czystości duszy i bieli niewinności. Święta Maryjo złocistej miłości... Jakże inne jest życie na biało i czarno, w monotonii i bez marzenia o życiu w kolorach, w blasku i jasności, w ideałach i marzeniach, w miłości i pięknie.
Maryjo, naucz nas utwierdzać w wierze naszych braci!.
Matko, nie pozwól, abym się zagubiła w drodze. Nie dozwól, aby zbytnie zmęczenie zapanowało nade mną i abym nie zatrzymała się niepotrzebnie. Niech także nie powstrzymuje mnie złudny pejzaż, abym nie zapomniała o czasie i o celu, do jakiego zmierzam.
Matko, spraw, abym podążała bez zbaczania na lewo czy prawo, zawsze z oczyma podniesionymi i skierowanymi ku ostatecznej mecie, którą jest posiadanie Twojego Syna, odpowiadając zawsze na wymagania miłości Boga i miłości bliźniego.
Matko, bądź zawsze ze mną na tej drodze, ponieważ Twoja osoba jest najlepszym i najpewniejszym towarzystwem.
"Matko, przebywasz w sposób godny podziwu w tajemnicy Jezusa Chrystusa, jesteś, bowiem zawsze tam, gdzie są ludzie, twoi bracia, gdziekolwiek jest Kościół" (Jan Paweł II). Dlatego prosimy Cię, abyś nas ożywiała w wędrówce przez całe nasze życie.
Jeśli Chrystus jest światłem, to Maryja jest zwierciadłem wiernie odbijającym to światło.
Maryja jest najbardziej podobna do Jezusa; jest najdoskonalszym obrazem dziecka Bożego. Ojciec widząc Je, jest Nim zachwycony.
Św. Paweł mówi, że wszyscy chrześcijanie jesteśmy powołani, aby upodobnić się do Jezusa Chrystusa. Nie ma nikogo tak podobnego do Niego, jak Jego własna Matka.
Tak więc starając się upodobnić do Maryi, upodabniamy się do Jezusa. Matka pozostawia swoje charakterystyczne rysy w swoim synu. Pozwólmy, niech Matka Niebieska realizuje w nas tę funkcję macierzyńską, niech nas czyni coraz bardziej podobnymi do Jezusa przez łaskę i cnoty.
Matko, stwarzaj, zachowuj, powiększaj łączność pomiędzy nami, Twoimi dziećmi, mocą Twojej miłości.
Gdy święci, wielcy czciciele Najświętszej Dziewicy Maryi odnosili się do swojej Niebieskiej Pani za pośrednictwem modlitwy i kontemplacji, napełniali się takim uczuciem i wzruszeniem, że niewypowiedziane szczęście ogarniało ich serca.
Nic tak nie czyni szczęśliwym dobrego dziecka, jak znalezienie się w objęciach swojej matki.
Jest rzeczą słuszną, aby nasze osobiste więzi z naszą czułą Matką Niebieską były intymne i szczere, jednakże tą czułością i zaufaniem tylko Ona może nas natchnąć.
Jeśli pragniemy najbardziej doskonałego szczęścia w naszym życiu, przeżywajmy po synowsku i czule nasze zbliżenie do Matki Najświętszej.
Maryjo, niech pragniemy wytrwania na modlitwie, w ufności i synowskim uczuciu.
Serce Maryi zwykło się przedstawiać otoczone płomieniami. Symbol ten ukazuje i przypomina nam Bożą miłość, jaką jest ogarnięte Jej macierzyńskie Serce i miłość do ludzi, którą tak żywo odczuwa.
Rzeczywiście, niemożliwe wydaje się pojąć tę niezmierzoną miłość Dziewicy Maryi do Boga. Tylko Ona mogła Go tak kochać, ponieważ tylko Ona mogła Go kochać miłością Matki, umiłowanej Córki i najwierniejszej Małżonki.
Miłość upodabnia do siebie tych, co się kochają. Kochaj Boga, kochaj Go usilnie, a będzie się zbliżał do ciebie, będzie cię uświęcał, podnosił i oczyszczał ze wszystkich niedoskonałości ludzkiej natury.
Matko, naucz nas i pomagaj nam być wiernymi szafarzami wielkich Bożych tajemnic.
Światło Ducha Świętego zstępuje na św. Elżbietę. Elżbieta, natchniona i oświecona tym światłem, wygłasza swoje błogosławieństwo do Dziewicy Maryi: "Szczęśliwa jesteś, bo uwierzyłaś".
Maryja posiadała głęboką wiarę. Widziała w swoim Synu słabe i bezbronne Dziecię, jednak jednocześnie wierzyła, że był Synem Bożym. Później zobaczy Go rozpiętego na drzewie krzyża i umarłego, pokonanego i pogrzebanego, a jednak wierzy w Jego zwycięstwo i zmartwychwstanie.
W naszym życiu często się zdarza, że niektóre sprawy zdają się zakrywać obecność Boga. Powinniśmy jednak umieć znajdować światło, chociaż wydaje się, że we wszystkich obszarach życia panują ciemności.
Matko, wzbudź w nas głęboką wiarę, która ponad pozorami, pomoże nam odkrywać obecność Boga we wszystkich zdarzeniach naszego życia i naszej historii.
Strony parafii, którym patronuje Najśw. Maryja Panna (oprócz sanktuariów).
Linki do modlitw i liturgii maryjnych.
Strony o Maryi, Matce Bożej.
Strony sanktuariów maryjnych.
Linki do stron poruszających zagadnienia mariologii.
Zakony, zgromadzenia, instytuty, stowarzyszenia, grupy maryjne.
Zostaw swój adres e-mail, aby otrzymać od nas wiadomości