Walczyć dla Niepokalanej
"Modlitwa to jego najmilsza rozrywka; usuwał się też często na osobność, aby do woli nacieszyć się rozmową z Oblubieńcem swej duszy" - pisał jeden ze świadków życia św. Maksymiliana.
"Jeszcze w małym seminarium przyrzekł Rajmund Kolbe Niepokalanej królującej w ołtarzu kościoła lwowskiego, że będzie walczył dla Niej. Z początku przychodziły mu myśli, by spełnić to przyrzeczenie w stanie żołnierskim - trzeba było wyzwolić spod zaborów ojczyznę, Jej królestwo - ale rychło, głównie u stóp ołtarza, wpatrując się to w tabernakulum, to w obraz Maryi i modląc się żarliwie, poznał, że Bóg go sposobi do innej walki, do walki o królestwo Boże na ziemi przez Niepokalaną".
Jest w życiu człowieka taki moment, w którym obieramy Jezusa i Jego Królestwo, w którym obieramy Niepokalaną za Matkę i Królową naszą - naszego serca. Dla każdego jest to inny moment. Są to momenty przełomowe, ale warto o nich pamiętać, do nich wracać i odnawiać nasz wybór.
Dziś ponowię całkowite oddanie siebie całego Niepokalanej.
Dodaj komentarz