Mamusi musisz wszystko opowiedzieć
Autor: Teresa
Data: 11.08.2026

Mamusi musisz wszystko opowiedzieć

Jest taki list matki św. Maksymiliana; Marianny Kolbe z października 1941 r., pisany tuz po jego śmierci. Ten list ukazuje serce matki, które zawsze kocha i jest pełne nadziei.

Jednego razu coś mi się u niego nie podobało i powiedziałam mu: Mundziu, nie wiem, co z ciebie będzie.

Potem już o tym nie myślałam, ale zauważyłam, że dziecko to zmieniło się do niepoznania. (…) W ogóle w całym swym zachowaniu się był on ponad swój wiek dziecinny, zawsze skupiony, poważny, a na modlitwie zapłakany.

Byłam niespokojna, czy czasem nie jest chory, więc pytałam się go: Co się z tobą dzieje? Zaczęłam więc nalegać. Mamusi musisz wszystko opowiedzieć. Drżący ze wzruszenia i ze łzami mówi mi: Jak mama mi powiedziała, «co to z ciebie będzie», to ja prosiłem Matkę Bożą, żeby mi powiedziała, co ze mnie będzie. I potem, gdy byłem w kościele, to znowu Ją prosiłem. Wtedy Matka Boża pokazała mi się, trzymając dwie korony: jedną białą, a drugą czerwoną. Z miłością na mnie patrzała i spytała, czy chcę te korony? Biała znaczy, że wytrwam w czystości, a czerwona, że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę. Wówczas Matka Boża mile na mnie spojrzała i zniknęła”

Mama zawsze zachowywała ten obraz w sercu i to on dał jej siłę by na śmierć syna patrzeć oczyma nadziei, że Bóg wie co robi, że Bóg  jest wszędzie i że to On jest Panem życia i śmierci. Obym i ja zawsze pamiętała o obietnicy Pana, o tym, że codziennie jestem w rękach Boga i że On wie co robi .Panie, daj mi odwagę i wlej w moje serce nadzieję - To Ty jestem moim Bogiem, Ty kierujesz moimi krokami.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Captcha image