Parafie maryjne
Strony parafii, którym patronuje Najśw. Maryja Panna (oprócz sanktuariów).
Portal MARYJNI.PL używa plików cookies w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych zgodnie z Regulaminem. Jeżeli nie zgadzasz się na zapisywanie plików cookies, zmień ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie ze stron Portalu bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu.
Przez Niepokalaną osiągniemy ostateczny cel MI, tj. jak największą chwałę Boga. Dwa zdania umieszczone na początku programu (MI): "Ona zetrze głowę twoją" i "Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie" są też celem Milicji. Dlatego członkowie MI oddają się Niepokalanej bezgranicznie jako narzędzia w Jej ręku, by przez nich raczyła zdziałać to, co o Niej w tych zdaniach powiedziano.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Celem Milicji Niepokalanej jest zdobyć cały świat,
wszystkie serca i każde z osobna
dla tej Królowej nie tylko nieba, ale i ziemi;
dać szczęście prawdziwe tym biednym nieszczęśliwym,
którzy go szukają w przemijających rozkoszach tego świata
- oto nasz cel.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Formą, czyli tym, co łączy członków do osiągnięcia celu i co stanowi istotę każdego stowarzyszenia, jest w MI oddanie się całkowite, bezgranicznie Najświętszej Maryi Pannie Niepokalanej, aby raczyła w nas i przez nas wykonać to, co o Niej jest napisane: "Ipsa conteret caput tuum" i "Cunctas haereses sola interemisti in universo mundo".
św. Maksymilian Maria Kolbe
Duch jest tym, co ożywia, porusza.
Duch więc MI, będzie ożywiał członków MI,
by coraz bardziej byli rycerzami Niepokalanej,
by co dzień bardziej stawali się rzeczą i własnością Niepokalanej
i coraz gorliwiej zdobywali dla Niej serca bliźnich.
Im bardziej tym duchem się ożywią,
tym więcej będą rycerzami Niepokalanej.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Mnie się zdaje - może to utopia - że normalnym stanem rzeczy w Niepokalanowie byłoby, gdyby przyszli pracownicy zdobycia świata dla Niepokalanej formowali się w Niepokalanowie i w duchu Niepokalanowa, tj. w oddaniu się bezgranicznym Niepokalanej, w myśl dyplomika MI.
Ale tylko oni, bo inni, nie będąc obowiązani do tej bezgraniczności oddania się, wpływaliby ujemnie.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Wychowanie dzieci ma decydujące znaczenie
dla Kościoła i dla społeczeństwa.
Wychowanie, jakie otrzymuje dziecko
wpływa decydująco na całe jego życie.
Jezus, aby pobudzić naszą gorliwość na rzecz dzieci,
mówi nam, że wszystko to, co uczynimy dla dzieci,
będzie przez Niego potraktowane
jako uczynione osobiście dla Niego.
Nie można wyobrazić sobie większej zachęty.
Jak różne kwiaty na łące, tak i różne są charaktery działania w Kościele świętym. Niepokalanów ma wyłącznie sprawę Niepokalanej, czyli cel MI i tylko ten cel, ale za to jak najintensywniej i jak najszerzej.
Każdy, choćby najmniejszy czyn,
nawet zwykłe zamiatanie,
ma być dla Niepokalanej,
i musi zmierzać do naszego celu
– do ideału MI.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Niepokalanów to domek nazaretański. Ojcem - Bóg Ojciec, Matką i Panią domu to Niepokalana, pierworodnym Synem a naszym Bratem to Pan Jezus w Przenajświętszym Sakramencie Ołtarza.
Wszyscy zaś młodsi bracia starają się naśladować starszego w miłości i czci ku Bogu i Niepokalanej - wspólnym naszym Rodzicom, a od Niepokalanej uczą się kochać Boskiego Starszego Brata, Pierwowzór, Ideał świętości, który raczył z nieba zstąpić, wcielić się w Niej i zamieszkać z nami w Tabernakulum.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Musimy dążyć do tego,
byśmy Pana Jezusa miłowali, jak Ona Go miłowała.
By nasza miłość doszła do tego szczytu,
by była miłością samej Niepokalanej.
To jest szczyt miłości i do tego szczytu dążyć musimy.
Musimy zdobyć cały świat dla tej miłości,
skierować go do zdobycia tego szczytu.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Im większa nasza niezdolność i potężniejsze przeszkody,
tym więcej się okazuje,
że to Ona - Niepokalana - sama czyni wszystko.
W tym uznaniu leży źródło niebywałej potęgi rozwoju.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Przez siedem wieków walczyliśmy o uznanie prawdy Niepokalanego Poczęcia i walka ta została uwieńczona ogłoszeniem dogmatu i objawieniem Niepokalanej w Lourdes.
Teraz kolej na drugą część historii: posianie tej prawdy w duszach, dopilnowanie rozrostu i przyniesienie owocu świętości. I to we wszystkich duszach, które są i będą aż do skończenia świata.
Pierwsza część, te siedem wieków były tylko przygotowaniem, zdobyciem planu, hasła; teraz dopiero przychodzi wykonanie, wcielenie tej prawdy, objawienie Niepokalanej duszom, wprowadzenie Jej do dusz ze wszystkimi skutkami błogosławionymi.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Św. Ambroży:
1) czynił jak najwięcej mógł na chwałę Kościoła;
2) nie obawiał się nikogo.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Pójście za Chrystusem oznacza iść z Nim, iść u Jego boku. O wiele łatwiej jest pokonywać trudności, czując Jego rękę w naszej ręce. Iść śladami Chrystusa oznacza iść za Nim, naśladować Go, "kopiować" do naszego życia Jego cnoty.
Uczeń powinien naśladować Mistrza we wszystkim! Powinien postępować krok w krok za Nim, naśladując wiernie i gorliwie Jego życie, pozwalając przenikać się Jego uczuciom, oceniając rzeczy zgodnie z Jego kryteriami, szukając zawsze i we wszystkim woli Ojca, który jest w niebie. Powinien czynić to samo, co Jezus, który nie przyszedł, aby realizować swoją wolę, lecz spełniać wolę Ojca, który Go posłał.
Każdego z nas wiele kosztuje nie tylko przyjęcie krzyża, ale nawet przyjęcie samej idei krzyża. Jednakże, krzyż będzie "szedł" za nami i nie opuści nas przez całe życie. Końcem będzie z pewnością chwała zmartwychwstania, lecz tę chwałę musi poprzedzać nieodzownie cierpienie krzyża. Jeśli teraz znajdujesz się na etapie krzyża, niech cię pociesza myśl o pewności zmartwychwstania i chwały.
Ile razy przechodzisz trudne momenty, napełniasz się goryczą, a nawet denerwujesz się z powodu krzyża, jaki musisz dźwigać na swoich ramionach. Jeśli w tych momentach będziesz myślał, że to cierpienie znajduje się w planach Bożych odnośnie do ciebie samego i że wszystko powinno pracować na twoje dobro i szczęście, znajdziesz w tym potężny środek łagodzący i wzmacniający w doświadczeniach życia, aby je znosić z większą pogodą ducha i pokojem w sercu.
Uczniowie powinni być jak dzieci, powinni wyrzucić ze swego serca ambicje i zazdrość, które prowadzą do pożądania niepotrzebnych zaszczytnych stanowisk. Najbardziej pokorny będzie "największy w oczach Ojca", gdyż mało znaczy stanowisko, jakie zajmuje i rola, jaką spełnia we wspólnocie.
znaczenie powiedzenia: "Stać się jako dzieci" zawiera w sobie pokorę i szczerość serca, co zasadniczo polega na "umniejszaniu się", a nie chęci zajmowania zaszczytnych i kierowniczych stanowisk. Powyższa nauka Pana Jezusa była wynikiem sytuacji sprowokowanej przez Apostołów, którzy dyskutowali o tym, kto z nich będzie największy w Jego Królestwie.
"Stawać się jako dziecko" jest warunkiem nie tylko tego, aby być "większym" w Królestwie Bożym, lecz aby zostać do niego przyjętym. "Stawać się jak dziecko" oznacza stawać się pokornym. W starożytnym prawie dziecko nie było osobą w pełnym, prawnym znaczeniu. Nie tylko, że znajdowało się pod władzą rodziców, lecz stanowiło ich własność. Pojęcie "dziecko" używane tutaj przez Jezusa oznacza ludzi prostych, którzy stali się Jego uczniami, ponieważ posiadają tę, potwierdzoną przez Jezusa prostotę, jako warunek pójścia za Nim: "Kto nie wyrzeknie się samego siebie, nie może być Moim uczniem".
Wychowanie dzieci ma decydujące znaczenie dla Kościoła i dla społeczeństwa. Wychowanie, jakie otrzymuje dziecko wpływa decydująco na całe jego życie. Jezus, aby pobudzić naszą gorliwość na rzecz dzieci, mówi nam, że wszystko to, co uczynimy dla dzieci, będzie przez Niego potraktowane jako uczynione osobiście dla Niego. Nie można wyobrazić sobie większej zachęty.
Miłość bliźniego jest drugim przykazaniem Prawa. Miłość ta wymaga, abyśmy bliźniemu nie wyrządzali krzywdy, lecz pragnęli i czynili mu dobrze. Stąd też wynika, że będzie lepsze narazić się na przykrości i poświęcenia, aby tylko nikogo nie zgorszyć. Więcej jest warte życie moralne bliźniego, niż nasze życie fizyczne. Należy poświęcić wszelką wygodę, wszelki konwenans czy zysk oraz wszystko to, co tylko doczesne, aby utrzymać w nas samych i u innych ludzi życie łaski, które nam umożliwi wejście do Królestwa Niebieskiego.
Św. Jan Chrzciciel przyszedł, aby dać świadectwo prawdzie i wypełnił tę misję. Wspaniały wzór dla chrześcijanina, który także jest powołany do tego, aby być świadkiem prawdy, być świadkiem Jezusa. To jest twoja misja: być żywym słowem Jezusa! Chrześcijanin, tak jak sam Jezus Chrystus, powinien móc stwierdzić: "Moje czyny świadczą o mnie".
Czy twoje uczynki zawsze są świadectwem? Czy są przekonującymi dowodami autentyczności twojej wiary? Nie zapominaj, że ty, podobnie jak św. Jan, jesteś powołany, "aby dawać świadectwo prawdzie", a Prawdą jest Jezus.
Jezus Chrystus, ponieważ jest On Prawdą, jest Światłem. On sam to potwierdza: "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia" (J 8,12).
To prawda, że często się nam powtarza, że także my powinniśmy być światłem: "Wy jesteście światłem świata" (Mt 5,14). "Niegdyś byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu" (Ef 5,8). Nie jesteśmy jednak światłością sami z siebie, ale jako posiadający Jezusa - Światło, Jego naukę, Jego ducha. To wszystko powinno w nas być tym, czym w lampie jest oliwa, która podtrzymuje jej płomień, która - według Ewangelii - "płonie i świeci".
Nie tylko św. Jan Chrzciciel został powołany, aby być lampą, lecz każdy chrześcijanin, który wokół siebie i blaskiem swych uczynków, powinien rozpraszać ciemności błędu i grzechu. Kiedy uczynki nie są dobre, kiedy postępowanie nie ukazuje się jako poprawne i jest dalekie od dawania światła, wtedy powiększają się ciemności.
Ręka Pana jako symbol mocy i obrony była z Janem, to znaczy - chroniła go w każdym momencie i dlatego Jan nie czynił niczego, co nie byłoby wykonywaniem planu Bożego, ponieważ jego przeznaczenie zostało określone jasno przez Boga. Już jako dziecko był "naznaczony". Jego przeznaczenie zostało określone jako "Głos wołającego" (Łk 3,4).
Jeśli zatrzymasz się na chwilę, aby pomyśleć poważnie, dojdziesz do wniosku, że Bóg jest także z tobą, że ci błogosławi i ochrania cię, że prowadzi cię z ojcowską troską, abyś się nie potknął i nie upadł. Ręka Boża jest z tobą każdego dnia, w momentach przełomowych, a także w czasie zwyczajnym i normalnym. Bóg, ochraniając cię, rozciąga nad tobą swą władzę. Dlatego ty i my - wszyscy, mamy tyle powodów, aby wysławiać Pana i uwielbiać Go.
Ludziom pytającym o Jezusa powinieneś odpowiadać słowami jasnymi i prostymi oraz świadectwem swego życia, które podeprze twoje słowa.
Więcej nawet: powinieneś żyć i działać w taki sposób, aby takie pytanie stało się zbyteczne, ponieważ zanim cię zapytają, już dasz odpowiedź i to dasz ją głośno, wołając poprzez przekonującą moc twojego życia.
Jezus jest Chrystusem, jest Namaszczonym przez Ojca, aby przynieść światu zbawienie. Stąd też daremne będzie spodziewać się zbawienia od kogoś, kto nie jest Jezusem Chrystusem. "Nie ma bowiem poza Nim zbawienia, gdyż na świecie nie ma innego imienia danego ludziom, dzięki któremu moglibyśmy być zbawieni" (Dz 4,12).
Uczniowie Jezusa nie mogli pojąć, co mogły oznaczać słowa wypowiedziane przez Niego: "Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi". Być "wydanym w ręce ludzi", było synonimem wydania na śmierć i to właśnie nie mieściło się w ich głowach, ponieważ Mesjasz powinien objawić się pełen chwały i zwycięski nad narodami.
Słowo Boże, sprawy Boże są trudne dla rozumu, ale nas nie prosi się o to, abyśmy je rozumieli, lecz raczej wymaga się od nas tego, abyśmy je przyjęli i nimi żyli w wymiarze Ewangelii. Należy je przyjmować w duchu wiary. Wierząc, nie musimy wszystkiego rozumieć, bowiem wiara jest przyjmowaniem prawdy i zaangażowaniem się po jej stronie z pewnością woli opartą na miłości.
Jezus znał doskonale głębię serca swoich uczniów, wiedział, co myśleli i co czuli. Dla Niego było oczywiste to, co oni planowali i zamierzali w swoim wnętrzu.
Pojęcie, nad wyraz ziemskie, jakie Apostołowie mieli o Mesjaszu, powodowało pragnienia zajmowania pierwszych, najbardziej korzystnych i zaszczytnych miejsc w Jego Królestwie.
Miarą jednak wielkości w chrześcijaństwie jest praktykowanie braterskiej miłości. Jezus przedstawia pokorę nie tyle jako wyraz pogardy dla siebie samego, lecz jako miłość w służbie swym braciom.
Słyszałeś słowa Jezusa, kiedy cię powołał. Nie słyszałeś ich fizycznie, ale w swojej duszy słyszałeś owe "pójdź za Mną", jakie usłyszeli także Apostołowie. To samo "pójdź za Mną", które poruszyło Piotra, Jakuba i Jana, aby pozostawili swoje sieci i swego ojca i przystąpili do Jezusa. To samo "pójdź za Mną", przez które Jezus spośród swoich naśladowców wybrał Apostołów dla swego Królestwa.
Pozostaw wszystko i pozostaw wszystkich dla Boga, aby odpowiedzieć na Jego wezwanie, aby iść za swoim powołaniem. Miłość nie dopuszcza wahań i opóźnień. Pójście za Chrystusem to sprawa miłości, a miłość pomija wszystkie bariery i pokonuje wszelkie przeszkody.
Żyć w łasce Bożej oznacza żyć już w niebie, ponieważ oznacza żyć w Bogu, który jest przyczyną szczęścia wiecznego.
Maryję Najświętszą wzywamy jako "Matkę łaski Bożej". Od Niej oczekujemy osiągnięcia świętego życia i czystości obyczajów. Będzie to warunkiem otrzymania łaski Bożej, nadprzyrodzonego daru, udzielanego nam przez nieskończoną dobroć Pana. Nasza Pani Niebieska może nas przygotować i uzdolnić naszą duszę do przyjęcia tak uprzywilejowanego daru.
Pani nasza, która oczekiwałaś z całym Kościołem na pełnię darów Ducha Świętego, niech docenimy i rozwijamy w nas otrzymane dary!
Maryja Panna oddała samą siebie i dała nam to, co bardziej kochała niż własne życie, swego Syna, Jezusa. Dała nam Jezusa, ponieważ kochała nas prawdziwie. To właśnie miłość sprawiła, że nie bacząc na cierpienia z tym związane, oddała swojego Syna, aby nas zbawił. Jej miłość była miłością szczerą i dlatego była miłością ofiarną. Kto miłuje, oddaje swoje życie. Maryja nas kochała jak własne dzieci i dlatego jest dla nas Matką.
Pani zaangażowania, udziel nam mocy oddania siebie bez zastrzeżeń dla tych, którzy nas otaczają!
W swojej młodości z pewnością Maryja wykreśliła sobie jakiś wspaniały projekt życiowy, podobny do projektów dziewcząt z Jej otoczenia.
Lecz Bóg zmienił ten projekt i zachowując w sposób cudowny Jej dziewictwo, sprawił, aby Jej życie i Jej misja osobista spełniła się w Bożym macierzyństwie.
Maryja przyjęła wolę Bożą zmieniającą Jej osobiste plany i oddawała się całkowicie temu, czego Bóg od Niej oczekiwał.
Pani idących w ślady Chrystusa, Twojego Syna, spraw, aby byli gotowymi zmienić swoje własne plany, przyjmując plany Boże.
W tradycji izraelskiej strumienie wody były symbolem życia, jakiego Bóg udziela swemu ludowi, szczególnie w czasach mesjańskich, zapowiadanych przez proroków.
Gdy Maryja szła do źródła niosąc dzban, aby go napełnić zimną wodą, prowadziła Dziecię Jezus, rozmyślając być może nad tym tematem, tak drogim Jej ludowi. Możemy sobie nawet wyobrazić, że go komentowała ze swoim Synkiem.
Wraz z upływem lat Maryja widziała napełnianie wszystkiego przez tę Wodę Życia, która wypływała z tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Jezusa, tajemnicy paschalnej Nowego Przymierza i wypełnianie się symboli i zapowiedzi proroków względem Jej życia.
Pani nasza z Nazaretu, napełnij dzban naszego serca wodą nowego życia, która wypływa z tajemnicy paschalnej Chrystusa.
Archanioł pozdrowił Maryję jako "pełną łaski". Bóg udzielił Maryi tej pełności od samego początku z tej racji, że miała być Matką Jego Syna. Łaska ta jednak została pomnożona do stopnia niewyobrażalnego dla ludzkiego umysłu.
My, jako chrześcijanie, także jesteśmy powołani do wzrastania w łasce i w cnotach, do rozszerzania i przekazywania innym otrzymanych darów Bożych.
Maryjo, Panno wierna, udziel nam wzrostu w łasce, abyśmy byli wiernymi włodarzami darów otrzymanych dla dobra Królestwa Bożego.
Chrystus wzywa cię do tego, abyś w swoim życiu był fermentem powodującym wzrost ciasta chlebowego, aby było użyteczne do wytworzenia chleba potrzebnego do zaspokojenia głodu dzisiejszego świata.
Funkcja i misja osobista Maryi jest głównie macierzyńska: uczynić możliwym życie Chrystusa w nas. Jako nasza Matka sprawia, że z każdym dniem możemy żyć lepiej i pełniej.
Maryjo, niech przekazujemy innym ludziom Boże życie i stajemy się "fermentem" dobra dla ludzi.
Musisz zauważyć, że Maryja, uczestnicząc w męce Jezusa na krzyżu, uczestniczyła także w uwielbieniu swego Syna zmartwychwstałego mocą Ojca. Ona jest naszą Matką nie tylko od chwili krzyża, ale także od dnia zmartwychwstania. Życie łaski wyrasta równocześnie ze śmierci, jak i ze zmartwychwstania Chrystusa: jednego i nierozdzielnego Misterium Miłości.
Maryja, będąc w sposób nierozdzielny, Matką ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, jest Matką wszystkich dzieci Bożych, narodzonych z Paschalnej Tajemnicy Chrystusa.
Maryja przeżywała w swoim Sercu radość zmartwychwstania i Jej dusza napawała się tryumfem zmartwychwstałego.
Matko nasza, wołamy do Ciebie z całym Kościołem: Wesel się, Królowo miła, bo Ten, któregoś zrodziła, zmartwychwstał Pan nad panami. Módl się do Niego za nami. Alleluja, Alleluja!
Moglibyśmy się zapytać: kim był bliźni w oczach Najświętszej Maryi Panny?
Jeśli pamiętamy, że naszym bliźnim jest po prostu człowiek, który nas potrzebuje, możemy wywnioskować, że wszyscy w oczach Maryi jesteśmy bliźnimi, ponieważ wszyscy Jej potrzebujemy i w rzeczywistości Ona nas wszystkich wspomaga. W ten sposób wypełnia przykazanie miłości Boga i bliźniego.
Pani miłosierdzia, pomóż nam odkrywać oblicze Twojego Syna w naszych potrzebujących braciach.
Przez swoją macierzyńską opiekę Matka Niebieska pomaga nam żyć autentycznie po chrześcijańsku: aby nasza działalność była zgodna z naszymi słowami, nasze słowa zgodne z uczuciami, a uczucia były wytworem naszych myśli.
Obyśmy wszyscy we wszystkim mogli się upodobnić do naszej słodkiej Matki, całej czystej, całej świętej, całej Niepokalanej, całej promienistej!
Maryjo, pieśni rozbrzmiewająca w całym stworzeniu, pobłogosław nas, abyśmy byli lepszymi chrześcijanami.
Królowo Apostołów, Królowo misjonarzy, Gwiazdo ewangelizacji, tak wzywa Kościół Najświętszą Maryję Pannę, naszą Panią.
W Niej Apostołowie znaleźli światło, radę i siłę do rozpoczęcia wymagającego przedsięwzięcia chrystianizacji całego pogańskiego świata. W Niej znaleźli pociechę i wspomożenie misjonarze Chrystusa, którzy na przestrzeni wieków kontynuowali misję Kościoła, ewangelizując pięć kontynentów.
Maryjo, Ty bądź Gwiazdą naszej duchowości misjonarskiej w świecie potrzebującym Boga.
Żadne zło nie może podobać się ani Bogu, ani Najświętszej Dziewicy. Czciciele Maryi zawsze uważali za swój cel podobać się we wszystkim Niebieskiej Pani i za Jej pośrednictwem - naszemu Panu.
Nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny było zawsze prawdziwą i potężną zachętą do oczyszczenia własnego życia i do czynienia postępów na drodze doskonałości. Nie opuszczajmy go nigdy, gdyż w ten sposób możemy dojść do świętości, do której jesteśmy powołani.
Maryjo, która poświęciłaś się bez wahania swojemu powołaniu, ze wszystkimi zagrożeniami, ożywiaj realizację naszego prawdziwego powołania.
Maryja w swoim życiu nie realizowała rzeczy głośnych, ani nie przedsięwzięła dzieł nadzwyczajnych. Ona uświęcała się wykonując te wszystkie obowiązki, jakie spełniały kobiety w Jej czasach.
Również my, nie powinniśmy szukać świętości w rzeczach nadzwyczajnych, ale wykonywać zwyczajne obowiązki w nadzwyczajny sposób; z miłością i ze szlachetnych motywów.
Maryjo, pomóż nam wykonywać codzienne zadania z większą miłością i dobrocią!
Naśladując przykład Jezusa, Maryja nie osądzała, ani nie potępiła tych, którzy krzyżowali i zadali śmierć Jej Synowi. Ona powtarzała słowa Odkupiciela: "Odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią". Gdy wstawia się za nami, także usprawiedliwia nas przed Ojcem Niebieskim i uzyskuje dla nas przebaczenie.
Naśladujmy Jej przykład i nigdy nie osądzajmy innych, a tym bardziej, nie potępiajmy ich, ponieważ, jeśli oni mają drzazgę w swoim oku, my prawdopodobnie mamy belkę we własnym.
Maryjo, naucz nas wybaczać siedemdziesiąt siedem razy!
Nikt nie był tak delikatny we wszystkim jak Niepokalana Dziewica. Bóg przyozdobił Ją łaskami, aby uczynić w Niej swoje mieszkanie.
Również nas - mieszkanie Ducha Świętego, Bóg napełnia dobrami i zaprasza, abyśmy promieniowali i byli światłem w ciemnościach ludzkich dusz.
Maryjo, Panno Święta, pomóż nam, abyśmy doceniali dary, jakimi Bóg nas obdarzył do dzielenia się nimi z naszymi braćmi.
Strony parafii, którym patronuje Najśw. Maryja Panna (oprócz sanktuariów).
Linki do modlitw i liturgii maryjnych.
Strony o Maryi, Matce Bożej.
Strony sanktuariów maryjnych.
Linki do stron poruszających zagadnienia mariologii.
Zakony, zgromadzenia, instytuty, stowarzyszenia, grupy maryjne.
Zostaw swój adres e-mail, aby otrzymać od nas wiadomości