Parafie maryjne
Strony parafii, którym patronuje Najśw. Maryja Panna (oprócz sanktuariów).
Portal MARYJNI.PL używa plików cookies w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych zgodnie z Regulaminem. Jeżeli nie zgadzasz się na zapisywanie plików cookies, zmień ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie ze stron Portalu bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu.
Napoleon powiedział: by wygrać wojnę, potrzeba trzech rzeczy:
pieniędzy, pieniędzy, pieniędzy.
By zdobyć niebo, świętość potrzeba też trzech rzeczy
- modlitwy, modlitwy, modlitwy.
Od jakości modlitwy zależy wszystko.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Niepokalana wielu uczyniła świętymi (wszystkich, co do Niej się uciekali). Brak nabożeństwa do Niej jest złym znakiem.
Kiedy mniej czujesz światła i siły,
tedy więcej ufaj,
bo wtenczas właśnie się okaże,
że nie jesteś ty, co czynisz,
ale Pan Bóg przez Niepokalaną
i to we wszystkich sprawach
tak życia wewnętrznego, jak zewnętrznego.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Zbliżając się do Niepokalanej, zbliżamy się przez to samo wzajemnie do siebie. Kiedy dusza zaczyna się oddalać od Niepokalanej, odbija się to w miłości wzajemnej.
Niepokalana, nieba i ziemi Królowo, Ucieczko grzesznych i Matko nasza najmiłościwsza. Ty, której Bóg cały porządek miłosierdzia powierzyć raczył, ja niegodny grzesznik, rzucam się do stóp Twoich kornie błagając, abyś mnie całego i zupełnie za rzecz i własność swoją przyjąć raczyła i uczyniła ze mną, wraz ze wszystkimi władzami mej duszy i ciała, i z całym mym życiem, śmiercią i wiecznością, cokolwiek Ci się podoba.
Pełnić wolę Niepokalanej znaczy - już tu na ziemi odczuwać wielki pokój wewnętrzny i szczęście niezamącone.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Przede wszystkim unikaj smutku i zmartwień, bo nie ma racji do smutku.
Czyż Opatrzność Boża nie kieruje światem? Czy może się wydarzyć cokolwiek, o czym by Pan Bóg nie wiedział i nie dopuścił?
Jeżeli zaś On to dopuszcza, to bez wątpienia dla dobra naszego. Stąd i Twoje cierpienia (...) nie powinny Ci odbierać pokoju, ani trapić. Zło mieszka jedynie w woli. Jeżeli wola chce dobrze, to chociażby nie wiem co wbrew tej woli się działo, to ona za to nie odpowiada. Trapienie się w tych wypadkach drażni jeszcze bardziej nerwy i przyczynia się do tym większych zaburzeń.
– Więc pokoju, dużo, bardzo dużo pokoju w oddaniu się całkowitym na Wolę Bożą, Wolę Niepokalanej we wszystkim.
Nie pragnijmy ani mieć więcej czasu ni mniej, ani innego zajęcia niż mamy, ani też innego miejsca niż to, gdzie nas Opatrzność Boża umieściła.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Wszelkie nasze cierpienia i czyny, myśli, słowa, akty, życie, śmierć, wieczność, my wszyscy jesteśmy zawsze własnością nieodwołalną (co za słodycz) Niepokalanej, Królowej nieba i ziemi.
Zatem, jeśli nawet nie myślimy (jeśli wolisz: nie zastanawiamy się nad tym), Ona kieruje każdym naszym aktem i przygotowuje wszystkie okoliczności, naprawia upadki i prowadzi nas miłośnie do nieba, a przez nas raczy rozsiewać dobre myśli, uczucia, przykłady, by zbawiać dusze i prowadzić je do dobrego Jezusa.
św. Maksymilian Maria Kolbe
W ostatecznym wyniku widząc, że
gdzie Niepokalanej nie ma, tam nie ma i Boga, Jezusa,
a gdzie Ona, tam Trójca Przenajświętsza, tam Jezus,
postanowiłem sobie dać się Jej prowadzić
zawsze, wszędzie i we wszystkim,
czyli powracać wciąż do pokoju i miłości.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Kolana,
a nie rozum albo pióro,
dają owoc w pracy, kazaniach, książkach...
św. Maksymilian Maria Kolbe
Podobno człowiek im dłużej żyje,
tym więcej i upadków nazbiera
i dlatego różni święci nie pragnęli długiego życia.
Zresztą całe nasze życie,
czy długie czy krótkie,
jest własnością Niepokalanej.
Pozwólmy tylko dać się Jej prowadzić swobodnie,
a Ona w krótkim czasie uświęcić nas może.
św. Maksymilian Maria Kolbe (Pisma, nr 739b)
Nie wierzę,
że znajdzie się pod słońcem człowiek,
co by nie pragnął szczęścia
i to możliwie największego,
bez ograniczeń,
czyli... Boga.
św. Maksymilian M. Kolbe
Największa ofiara - to ofiara z własnej woli.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Nasamprzód i potem, i na końcu zawsze dochodzimy do tego jednego: starajmy się co dzień, co chwila bardziej stawać się Jej, coraz doskonalej, coraz spokojnie z coraz większą ufnością i zaufaniem pozwolić się Jej prowadzić przez to wszystko, co Ona i w nas samych, i dokoła nas względem nas dopuszcza, by tak stawać się coraz doskonalszym narzędziem w Jej niepokalanych rękach.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Uczucia nie są nieomylnym znakiem miłości Bożej,
ale praca i cierpienie ochotne dla Pana Boga
okazują jej istnienie.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Kto się modli, zdaje sobie sprawę ze swojej małości i prosi o pomoc. Nikt nie może rozwiązać naszych najpilniejszych problemów, ani zapobiec naszym najskrytszym potrzebom. Czasem bywa, że z naszej strony zrobiliśmy wszystko, lecz nic nie osiągnęliśmy.
Nadchodzi więc moment uznania, że tylko Chrystus może rozwiązać nasze problemy. Jest to czas udania się do Jezusa z całym zaufaniem, lecz także z całym poczuciem naszej niegodności.
Nadchodzi więc moment, gdy na modlitwie odkryjemy, że Pan Jezus jest Kimś, kto troszczy się o nas i z kim powinno się mieć relacje osobiste. Jest to także moment, kiedy odkrywamy, że chociaż wszyscy nas opuszczą, Jezus zawsze będzie po naszej stronie ze swoją potęgą i dobrocią.
Nie ma niczego, co nas może uświęcić poza wolą Ojca Niebieskiego, poza "dostosowaniem" naszego życia, naszego działania do Jego woli. Jezus mógł potwierdzić to, że "nie szukał swojej woli, lecz Tego, który Go posłał".
Nie ma niczego, co powinno cię tak przejmować, jak szukanie woli Bożej, jak poznanie tego, czego w każdym momencie i w każdej okoliczności oczekuje od ciebie Bóg.
Kiedy odmawiasz "Ojcze nasz" i wymawiasz prośbę: "Bądź wola Twoja", czyń to w duchu wiary i poddania się woli Bożej, nawet wtedy, gdy ona "nie zgadza się" z twoją wolą, z twoimi upodobaniami, skłonnościami czy pragnieniami.
Powinieneś być czujny, aby ustawicznie sprawdzać to, czy twoja wola jest tak święta i prawa, że zgadza się z wolą Bożą.
Niech twoją najczęstszą modlitwą będzie ta właśnie prośba: "Bądź wola Twoja".
Jako prawdziwy uczeń Pana Jezusa powinieneś dawać o Nim świadectwo, o Jego nauce, o Jego zmartwychwstaniu oraz o jego aktualnym działaniu w świecie. Jezus nie tylko w nim żyje, ale ożywia także tych, którzy pozwalają kierować się Jego Duchowi Świętemu, Jego Duchowi Życia.
Musimy pamiętać o tym, na co zresztą Jezus zwraca nam uwagę, że to nie On potrzebuje naszego świadectwa. To my potrzebujemy żyć tym świadectwem, aby żyć w środowisku życia lub jak to On sam określił: "Mówię, to, abyście dostąpili zbawienia".
Byłoby rzeczą smutną, nawet tragiczną, gdyby Jezus musiał stwierdzić także o nas: "Wy nigdy nie słuchaliście głosu Ojca... i Jego Słowo nie mieszka w was".
Łatwo jest mówić; milczenie zaś jest sztuką, która wymaga roztropności i panowania nad sobą.
Chrystus umiał milczeć, żył w ciszy i ukryciu w czasie trzydziestu lat, aby następnie móc mówić - tylko w ciągu trzech lat.
Słowo Chrystusa, ogłaszając dzieło odkupienia, było serdeczne, pociągające, ale jednocześnie kategoryczne, przenikliwe i przekonujące. Chleb nazywał chlebem, a wino winem, bez ogródek, tak po prostu.
Kiedy milczał, nie bronił się wobec oszczerstw, fałszywych oskarżeń, niesprawiedliwości, pomówień i zbrodni.
Z pewnością nie wystarczy mówić, trzeba także umieć mówić dobrze! Należy sobie przyswoić sztukę mówienia. Wydaje się jednak, że nie jest to łatwa sztuka do zdobycia. Nie ma wielu biegłych w tej sztuce.
Ewangelia w rozumieniu Chrystusa jest czymś bardzo aktywnym, dynamicznym. Czy w twoich rozważaniach o Ewangelii doszedłeś już do odkrycia jej dynamizmu?
Jeśli tego nie odkryłeś, to tak jakbyś nie odkrył w człowieku ducha i widział w nim tylko materię.
Pod postacią chleba i wina, jakie widzimy na naszych ołtarzach, musimy widzieć także Chrystusa! Także, chociaż w innych wymiarach, musimy umieć odkrywać Go pod innymi "postaciami" i "formami" - w naszych bliźnich, ponieważ bliźni jest sakramentem Chrystusa.
Ideał mobilizuje wszystkie wysiłki w człowieku, gdy ten ów ideał posiada. Czy Chrystus rzeczywiście "pochłania" wszystkie twoje energie i nadaje sens całemu twojemu entuzjazmowi?
Chrystus nie jest jakimś tylko wspomnieniem z historii, lecz żywą Obecnością. Jest Obecnością żywą i ożywiającą.
Pozwól ożywiać się Chrystusowi!
Mówić chrześcijaninowi, że powinien rozmawiać o Jezusie Chrystusie, to nic innego jak powiedzieć mu, że powinien kochać Go, ale czy koniecznie trzeba mu o tym przypominać? Chrześcijanin bez miłości do Chrystusa jest jak żołnierz bez broni, jak oczy bez światła, jak płuca bez powietrza.
Lecz jeśli chrześcijanin posiada Chrystusa i kocha Go prawdziwie, miłością głęboką, to powinien mówić o Nim bez jakiejkolwiek obawy. W tych, jak również w innych sprawach, człowiek wierzący powinien być i okazywać się wobec innych jako człowiek w stu procentach "normalny". Powinien, owszem, unikać wszelkiego rodzaju ekstrawagancji, dziwactw i przesady, ale zachowywać ów złoty środek poprawności i roztropności. Nie powinien tracić jakiejkolwiek możliwości, aby mówić o Chrystusie i Jego sprawach. Nie powinien niczego się obawiać, aby ukazać to, że nie ma dla niego cenniejszego tematu czy zainteresowania niż osoba Jezusa Chrystusa i Jego sprawy. Inni mogą mieć inne ideały. Ideałem dla chrześcijanina jest Jezus Chrystus!
Chrystus nauczał w Judei dwa tysiące lat temu. W jaki sposób ludzie żyjący "tu i teraz" mogą poznać Jego słowa? Taka właśnie jest misja każdego chrześcijanina i każdej chrześcijanki jako apostoła i rzecznika Pana. Chrześcijanin pracuje w biurze z grupą kolegów i koleżanek, w fabryce lub innym zespole. W swojej pracy ma niezliczone kontakty osobiste, prowadzi lekcje dla dzieci w szkole i rozmawia z ich rodzicami, odwiedza chorych w szpitalu lub pracuje w nim zawodowo jako lekarz czy jako wolontariusz. Jako kobieta ma liczne kontakty z grupą przyjaciółek czy zwykłych znajomych u fryzjera, w supermarkecie czy w miejscu zamieszkania.
We wszystkich tych okolicznościach i miejscach, wszystkim tym osobom, a także tym, które zapukają do drzwi ofiarując jakąś usługę - listonoszowi, inkasentowi... wszystkim tym osobom, chrześcijanin: mężczyzna czy kobieta, powinni okazywać dobroć, przyjmować ich z pogodnym obliczem w atmosferze, która ich usposobi do przyjęcia Słowa Bożego.
Kiedy przychodzi Chrystus, aby dokonać dzieła zbawienia, zbawia nas wszystkich, ponieważ zbawia nas jako swój lud lub swoją rodzinę. W ten sposób każdy z nas jest zbawiony, o ile tylko znajduje się we wspólnocie kościelnej. Mówiąc prościej - "ja" przemienia się w "my". Gdy oddalamy się od wspólnoty, oddalamy się od zbawienia.
Misja chrześcijanina polega na ewangelizowaniu, budowaniu, tworzeniu wspólnoty chrześcijańskiej tam, gdzie jeszcze jej nie ma; na przybliżaniu Chrystusa przez poznawanie Go, głoszenie Jego orędzia w przestrzeniach jeszcze "dziewiczych" dla Światła, wobec ludzi, którzy poszli w kierunku świateł fałszywych.
W miejscach, gdzie Ewangelia była już przepowiadana, tam gdzie Jezus już jest znany, misja ta polegać będzie na pogłębianiu tej znajomości, na jej wzmocnieniu i ustabilizowaniu wspólnoty wiary.
Można powiedzieć, że nasza misja jest bardzo rozległa, obejmuje cały świat, nie jest ograniczona ani przestrzenią, ani granicami czy jakimikolwiek ideologiami.
Lecz jeśli tak mają się sprawy, wynika stąd, że jesteśmy obowiązani, z racji wierności naszej misji, do wchodzenia w miejsca, wspólnoty, zawody, zespoły ludzi, urzędy, stowarzyszenia, dziedziny..., w których istnieje pilna potrzeba tworzenia chrześcijańskiej wspólnoty lub jej wzmocnienia, jeśli już istnieje.
Kapłan jest znakiem obecności Chrystusa wśród nas, jest znakiem Kościoła jako sakramentu zbawienia. Jest człowiekiem, który z miłości do Boga i do ludzi, zrzeka się czegoś najbardziej przynależnego naturze człowieka, jak na przykład stworzenia własnego ogniska domowego, zrzeka się naturalnej przyjemności bycia nazywanym przez swoje własne dzieci "tatą", aby wszyscy mogli go nazywać "ojcem".
Oto jest wasz kapłan. Módlcie się za niego! Bądźcie wdzięczni Panu Bogu za posiadanie swego kapłana! Nie wszyscy mogą się tym cieszyć. Uczyńcie mu godne warunki życia, umożliwiajcie jego apostolstwo, aby wasza współpraca z nim sprawiała mu szczęście w jego apostolstwie wśród was.
W Ewangelii nie można "podkreślać" stronic czy zdań. Cała Ewangelia musi być "podkreślona", ponieważ cała musi być przyjęta i przeżywana w jej pełni, we wszystkich swoich wymiarach, we wszystkich swoich rozmaitych nurtach i żywotnych zastosowaniach.
Jeśli postanowimy żyć Ewangelią w całej jej pełni, nie będzie ona "łatwizną", z tej prostej przyczyny, że aby ją wypełnić musimy się wysilić, wyrzec się czegoś. A wyrzeczenie się samego siebie, własnych upodobań czy gustów nigdy nie jest rzeczą łatwą.
Ewangelia nie dokonała się "owego czasu", lecz powinna dokonywać się "teraz", nie była głoszona "ówczesnym ludziom", lecz jest głoszona "nam".
Ewangelia nie powinna wypadać nam z rąk! W naszym życiu należy dokonywać ustawicznej "kontroli", aż dojdziemy do umiejętności: "widzieć, sądzić i działać", zgodnie z normami i duchem Ewangelii.
Zobacz jak piękna może być modlitwa, gdy ukochana istota żegna się z tym światem, udając się do nieba.
"Niech litościwa Maryja Panna i Matka Boża, Pocieszycielka strapionych, poleci swojemu Synowi duszę swego sługi (swej służebnicy) N.N., aby poprzez Jej macierzyńskie wstawiennictwo nie lękał się chwili śmierci, ale uzyskał w Jej towarzystwie wejście do upragnionego domu w Ojczyźnie Niebieskiej".
Panno nad pannami, najpiękniejsza ze wszystkich, spraw, abym mógł, czysty od wszelkiego zła i z sercem pełnym uczynków miłosierdzia, stawić się w obecności Boga, gdy mnie będzie przyjmował do siebie.
Matko, stoją przed Tobą ludzie biedni. Biedny i smutny dla nich dzień powszedni. Biedni, bez pracy, chleba i miłości. Biedni i pozbawieni życia radości. Matko, stoi przed Tobą lud cierpiący, do prawdziwej miłości tęskniący, w strapieniu, płaczu i ucisku, w udręce, bólu i wyzysku. Matko, do Ciebie woła ten lud, zrodzony u Chrystusowego krzyża stóp, lud idący drogą Syna Twego. Maryjo, Ty jesteś Matką ludu tego.
Panno łaskawa, z Twojej dobroci oczekujemy wszelkiego dobra.
Maryja jest najbardziej święta ze wszystkich Świętych, czystsza niż aniołowie, przewyższa wszystkie niebiosa, bardziej wsławiona niż Cherubini, jest najbliższa i najbardziej podobna do Boga.
Jest jak lilia wśród cierni, jak brzask bez cienia, jak księżyc rozświetlany światłem słonecznym; jest wiecznie tryskającym źródłem; jest jak ogród pełen kwiatów i woni, w którym odpoczywa Ojciec Niebieski i po którym przechadza się Duch Święty. Jest Rajem Boskiej Trójcy.
Panno słuchająca, pomóż nam słuchać Słowa Bożego na Twój sposób.
Przyjdź, Pani, w samotność moją, na rozstaju moich dróg. Przyjdź do serca mego bram, tyle marzeń umarło tam. Przyjdź i udziel tej radości, zrodzonej z wiary i miłości, co jest balsamem dla dusz, wśród cierpień rozterek i burz.
Panno litościwa, przedstaw nas Ojcu, abyśmy byli Mu przyjemni.
Maryja od pierwszego momentu swego poczęcia była obdarzona szczególną świętością. Bóg chciał, aby Maryja, przeznaczona na Matkę Jezusa, była całkowicie święta, bez cienia grzechu. Tak zostaje pozdrowiona przez Archanioła w czasie Zwiastowania: "Ciesz się, pełna łaski, Pan jest z Tobą" (Łk 1,28).
Nabożeństwo do Najczystszej Panny, Matki Jezusa, jest najlepszym środkiem dla pokonania grzechu i oczyszczenia naszego serca.
Święta Maryjo, oświeć nasz rozum, abyśmy zrozumieli i przeżywali słowa Ewangelii: "Szczęśliwi, którzy mają serce czyste, albowiem oni Boga oglądają" (por. Mt 5,8).
Jezus odkupił świat poprzez całkowite oddanie woli Ojca cierpień na krzyżu i chwały zmartwychwstania. Maryja, poświęcona całkowicie Osobie i dziełu swego Syna, współpracowała z wiarą, nadzieją i miłością w dziele Odkupienia.
Zjednoczeni z Maryją, nieśmy nasz krzyż, aby przyjąć łaskę odkupienia i współpracować dla dobra ludzkości. Na naszym krzyżu, na wzór Jezusowego, ma rozbłysnąć światło nowego życia i nadzieja zmartwychwstania.
Wesel się, Matko Bolesna, bowiem po tylu cierpieniach jesteś teraz otoczona chwałą i wyniesiona jako Królowa świata u boku swego Syna.
Jest tyle rzeczy, które się zmieniają, mody przychodzą i odchodzą, idee powstają i znikają, gwiazdy zabłysną i zgasną.
Lecz Ty, Pani, nie przemijasz, Ty nigdy się nie zmieniasz. Gdy duszę moją ogarnia mrok, do Ciebie, Matko, kieruję swój wzrok.
Panno mężna, dodaj nam odwagi i siły, aby podążać śladami Ukrzyżowanego.
Wszystko w swoim życiu Maryja Dziewica realizowała doskonale, co bardzo podobało się Najwyższemu. Zawsze właściwie odpowiadała na Boże natchnienia.
Maryja powtarzała nieustannie w swoim Sercu: "Niech się spełnią we mnie Boże zamiary".
Nie możemy spotkać lepszej drogi do doskonałości, niż naśladowanie Maryi w gotowości, aby zawsze i wszędzie wykonywać wszystko zgodnie z Bożą wolą.
Panno szczęśliwa, która poczęłaś Boga w swoim łonie i Sercu, Ty jesteś naszą pewną nadzieją zbawienia.
Maryja posiadała wszystkie uczucia, jakie istnieją w ludzkiej naturze. Przede wszystkim odczuwała w swoim Sercu miłość.
Maryja kochała Boga i kochała Go tą miłością, odpowiadającą Jej doskonałemu poznaniu Boga. Kochała Go z tą wdzięcznością bez granic, odpowiednią do wszystkich przywilejów i nieporównywalnych łask, udzielonych Jej przez Boga.
Twoja miłość do Boga także powinna odpowiadać tym dwom aspektom: wdzięczności za to wszystko, co otrzymałeś od Niego oraz mierze poznania i wiedzy, jaką o Nim uzyskałeś.
Panno wybrana przez Boga spośród wszystkich stworzeń, naucz mnie wdzięczności Bogu, który mnie uczynił swoim dzieckiem.
Od samego początku Bóg napełnił duszę Maryi swoją Obecnością. Serce Maryi nie zawahało się ani przez moment, skierowało się ku Bogu i nigdy się od Niego nie oddaliło. Kochało Boga ze wszystkich swoich sił.
Jeśli Maryja kocha stworzenia, kocha je przez Boga i dla Boga. Będzie zawsze i cała Boża.
Nasze pragnienie miłości oraz pragnienie bycia miłowanymi, w pełni może być zaspokojone w miłości Boga.
Panno, najpiękniejszy kwiecie naszej ziemi, przeniknij moją duszę wonią Twoich cnót.
Serce Maryi to Serce Dziewicy i Matki, ze wszystkimi jego przymiotami w stopniu najwyższym i bez żadnego braku; Serce ogarnięte zupełnie przez miłość do Boga i miłość do ludzi jako swoich braci.
Tak, jak wzywamy Serca Jezusowego mówiąc: Najświętsze Serce Jezusa, uczyń serce moje podobnym do Twego!", prośmy Maryję słowami: "Niepokalane Serce Maryi, bądź naszym ratunkiem!".
Panno, różo duchowna w ogrodzie Bożym, spraw, niech Duch Święty zamieszkuje we mnie z upodobaniem.
Tradycja chrześcijańska nazywa Maryję "Stolicą Mądrości", ponieważ Ona przez swoje słowa i swoje życie dzieliła się naukami czerpanymi z Ducha Świętego ze wszystkimi otaczającymi Ją osobami.
Maryja ukazywała Boga przez swoją dobroć i swoją posługę wszystkim ludziom. Jej życie zwyczajne, ale pełne Boga, było nieustannym ukazywaniem wielkich rzeczy dokonanych przez Boga.
Nikt nie może czuć się zwolnionym z tego apostolstwa, niezwykle łatwego i skutecznego.
Panno, źródło życia, niech wyrastają we mnie słowa i czyny prowadzące do Boga.
W rodzinie Bożej, którą wszyscy tworzymy, Maryja jest Matką naszego Starszego Brata i przez to jest Matką wszystkich braci. Gdy zgodziła się być Matką Jezusa, także z miłością zgodziła się być Matką wszystkich żyjących.
"Maryja, Matka, budzi serce synowskie drzemiące w każdym człowieku i w ten sposób prowadzi nas do rozwijania życia otrzymanego w sakramencie chrztu, przez który staliśmy się synami. Jednocześnie, poprzez ten macierzyński charyzmat powoduje w nas wzrost braterstwa. Maryja w ten sposób sprawia, że Kościół czuje się rodziną" (Puebla 295).
Maryjo, Matko Kościoła, obudź w nas serce syna i brata i połącz nas w budowaniu rodziny Bożej naszym życiem.
Tradycja chrześcijańska czci Maryję jako prawdziwą Matkę Kościoła. Papież Paweł VI streszcza w następujący sposób to odczucie Ludu Bożego: "Nie można mówić o Kościele, jeśli w nim nie jest obecna Maryja" (MC 28).
"Chodzi o obecność Niewiasty - wyjaśnia dokument z Puebla - która stwarza atmosferę rodzinną, wolę przyjmowania, miłości i szacunku dla życia. Jest sakramentalnym znakiem macierzyńskich cech Boga. Jest to rzeczywistość tak głęboko ludzka i święta, że budzi u wierzących modlitewny nastrój czułości, bólu i nadziei".
Święta Matko Kościoła, w Twoim obliczu kontemplujemy rysy miłości i uczucia naszego Boga i Ojca. Powierzamy się Twojej matczynej miłości i i ufamy miłosierdziu naszego Boga.
Strony parafii, którym patronuje Najśw. Maryja Panna (oprócz sanktuariów).
Linki do modlitw i liturgii maryjnych.
Strony o Maryi, Matce Bożej.
Strony sanktuariów maryjnych.
Linki do stron poruszających zagadnienia mariologii.
Zakony, zgromadzenia, instytuty, stowarzyszenia, grupy maryjne.
Zostaw swój adres e-mail, aby otrzymać od nas wiadomości