Kazania maryjne

20 lipiec 2009

Maryja i Msza Święta

0 komentarzy · 13276 czytań · Drukuj

Maryja w każdym chrześcijaninie widzi swojego Syna Jezusa. Traktuje nas, Tak jakbyśmy byli Jezusem. Jak może zostawić nas, kiedy widzi nas w potrzebie? Czegóż nie wybłaga dla nas u swego Syna? Nigdy nie będziemy mogli sobie wyobrazić, nawet w przybliżeniu, miłości Maryi do każdego z nas.

Maryja nie tylko towarzyszyła Jezusowi, lecz była również głęboko i aktywnie zjednoczona z Ofiarą złożoną na pierwszym ołtarzu. W szczególny sposób uczestniczyła w zbawieniu ludzkości, kończąc fiat wypowiedziane w Nazarecie. Dlatego możemy sądzić, ze w każdej Mszy świętej, która jest ośrodkiem i sercem Kościoła, obecna jest Maryja. Ta świadomość pomoże nam często w przeżywaniu Eucharystii - łącząc się z ofiarą Chrystusa - znajdując się na Kalwarii, blisko naszej Matki.

Od tej pory uczeń Chrystusa, ma coś, co należy do niego: Maryję za swoją Matkę. W Kościele Jej miejsce Matki trwać będzie zawsze: I od tej pory uczeń wziął Ją do siebie (J 19,27). W tej godzinie Jezus przez swoją odkupieńczą śmierć rozpoczyna nowe czasy, które mają trwać aż do skończenia świata. Od tej pory jeśli chcemy być chrześcijanami, musimy być maryjni (Paweł VI, Homilia 24.04.1970). Aby być dobrymi chrześcijanami, trzeba kochać Maryję. Dzieło Jezusa można streścić w dwóch wspaniałych rzeczywistościach: dała nam dziecięctwo Boże oraz uczynił nas synami Maryi. (...) Maryja w każdym chrześcijaninie widzi swojego Syna Jezusa. Traktuje nas, Tak jakbyśmy byli Jezusem. Jak może zostawić nas, kiedy widzi nas w potrzebie? Czegóż nie wybłaga dla nas u swego Syna? Nigdy nie będziemy mogli sobie wyobrazić, nawet w przybliżeniu, miłości Maryi do każdego z nas.

Miejmy zwyczaj znajdowania Maryi, kiedy odprawiamy lub uczestniczymy we Mszy świętej. Tam, w ofierze Ołtarza uczestnictwo Matki najświętszej przypomina nam cichą skromność, z jaką towarzyszyła życiu swego Syna, kiedy chodził po ziemi Palestyny. Msza święta jest działaniem trynitarnym: z woli Ojca, przy współpracy Ducha Świętego, Syn ofiarowuje się w zbawczej ofierze. W tej niezgłębionej tajemnicy widać jakby ukryte oblicze Maryi: Córki Boga Ojca, Matki Boga Syna, Oblubienicy Ducha Świętego.

Obcowanie z Jezusem w ofierze ołtarza nierozerwalnie związane jest z obcowaniem z Maryją, Jego Matką. Kto spotyka Jezusa, spotyka również Maryję, tak jak miało to miejsce w przypadku Trzech Króli, którzy przybyli adorować Jezusa: Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją (Mt 2,11). Przez Nią możemy ofiarować całe nasze życie - wszystkie myśli, wysiłki, pracę, uczucia, czynności, miłości - utożsamiając się z uczuciami Jezusa. Ojcze święty - mówimy Mu z głębi naszego serca - (i możemy Mu ciągle to powtarzać podczas Mszy świętej) - przez Niepokalane serce Maryi ofiaruję Ci Twojego najbardziej umiłowanego Syna i w nim i z Nim i przez Niego ofiaruję Ci samego siebie we wszystkich jego intencjach oraz w imieniu wszystkich stworzeń.
Odprawianie lub uczestnictwo w świętej ofierze ołtarza jest najlepszą służbą dla Jezusa, dla Jego mistycznego Ciała i całej ludzkości. Razem z Maryją, we Mszy świętej, jesteśmy szczególnie zjednoczeni z całym Kościołem.

Ks. Francisco Fernandez-Carvajal

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się , żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Wspomóż nas

wesprzyj serwis

Kazania maryjne

Ostatnio na forum

Najnowsze tematy
Najciekawsze tematy

Losowy wątek

nie tylko rydzyk fajnie gada ale też o. Zdzisław Klafka CSsR lub o. Jan Mikrut CSsR Katecheza: "Serce Króla Królów" http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20562 strona o. Jan Mikrut CSsR http://redemptor.pl/intronizacja/index.php?grupa=9
krzysztof · 01-05-2010 10:14