Dogmaty maryjne

19 sierpień 2009

Wniebowzięta

0 komentarzy · 12217 czytań · Drukuj

Wieczność jest konsekwencją życia, a rozgranicza obie rzeczywistości misterium śmierci.
Edyta Geppert, znana polska piosenkarka, śpiewała przed laty znamienne słowa: "jakie życie - taka śmierć". W słowach tych zawarta jest prawda, którą często potwierdza obserwacja życia. W wielu wypadkach ludzie umierają tak, jak żyli. Śmierć jest ukoronowaniem życia, ale nie tylko. Jeśli śmierć nie jest ostatecznym końcem, lecz przejściem do wieczności, to zdanie: "jakie życie - taka śmierć", możemy rozszerzyć o kolejne: "jaka śmierć - taka wieczność". Wieczność jest konsekwencją życia, a rozgranicza obie rzeczywistości misterium śmierci.

Życie Maryi było wyjątkowe i niepowtarzalne. Stąd i śmierć, którą rozumiemy jako zakończenie ziemskiego życia, musiała być wyjątkowa. Pius XII w bulli Munificentissimus Deus, ogłaszającej dogmat Wniebowzięcia NMP, napisał: Po zakończeniu biegu życia ziemskiego Niepokalana Matka Boga, Maryja, zawsze Dziewica została wzięta z ciałem i duszą do chwały niebieskiej.

W tych słowach papież określił obecność Maryi w chwale Syna z duszą i ciałem. Nic więcej. Ani jak to się stało, ani kiedy i gdzie. Nie precyzuje nawet czy Maryja umarła. Dogmat potwierdza prawdę, iż mocą wyjątkowego przywileju ciało Maryi zostało uwielbione jeszcze przed powszechnym zmartwychwstaniem, kiedy wszyscy ludzie dostąpią podobnego uwielbienia ciał.

Z ciałem i duszą w niebie?

Możemy wyliczyć wiele przyczyn. Jednak wszystkie możemy sprowadzić do zasadniczej. Życie Maryi było wyjątkowe i niepowtarzalne. Owa wyjątkowość i niepowtarzalność, to bycie Matką Syna Bożego. Boże Macierzyństwo Maryi stanowi główny fundament Jej Wniebowzięcia.

Ciało Maryi doznaje uwielbienia z tej racji, że w nim zamieszkał Bóg. Między Zwiastowaniem a Wniebowzięciem istnieje ciągłość. W momencie Zwiastowania zamieszkał w Niej Syn Boży, a Ona staje się, jak poetycko wyraził się św. Franciszek, "Pałacem Jego", "Przybytkiem Jego", "Mieszkaniem Jego", "Matką Jego". Teraz w momencie Wniebowzięcia Ona zaczyna w sposób szczególny mieszkać w Bogu.

Trzeba było, ażeby Ta, w której zamieszkał Syn Boży jako sprawca zwycięstwa nad grzechem i śmiercią - pierwsza też zamieszkała w Bogu, wyzwolona od grzechu i śmierci: od grzechu - przez Niepokalane Poczęcie; od śmierci - przez Wniebowzięcie (Jan Paweł II).
Niepokalane ciało Maryi, które stało się mieszkaniem wcielonego Słowa, nie mogło ulec pośmiertnemu zniszczeniu.

Inny motyw Wniebowzięcia zauważamy w postawie miłości i szacunku, jaką żywi Jezus do Maryi jako swojej Matki. Miłość ta wymagała zjednoczenia się w niebie Syna z Matką.
Tak jak dziecko pragnie obecności swej matki i tak jak matce podoba się przebywać razem z synem, tak też trzeba było, abyś i ty, której macierzyńska miłość do Syna i Boga nie pozwala o sobie wątpić, powróciła do Niego. A czyż nie trzeba było, aby tenże Bóg, który darzył cię prawdziwie synowską miłością, wziął cię do siebie (św. German).

Wniebowzięcie jest szczególnym darem Zmartwychwstałego dla Swojej Matki. Trzeba było, ażeby Ta, która była Matką Zmartwychwstałego, uczestniczyła w pełni mocy Jego Zmartwychwstania. "Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ przez człowieka przyszła śmierć, przez człowieka też dokona się zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa". Jeżeli przyczynę "ożywienia" stanowi przynależność do Chrystusa, to Ona przynależy do Chrystusa w sposób najpełniejszy jako Matka. Stąd też jest rzeczą słuszną i zrozumiałą, aby tego uczestnictwa w zwycięstwie nad śmiercią doznała jako pierwsza właśnie Ona.

Nauka dla nas

Oto kilka wskazań, zawartych w Liście Papieskiej Międzynarodowej Akademii Maryjnej: "Matka Pana. Pamięć - Obecność - Nadzieja".

Teologia współczesna odczytuje tajemnicę Wniebowzięcia jako niezawodny znak chwalebnego przeznaczenia wszystkich wierzących. Maryja Wniebowzięta, zaraz po zmartwychwstałym Chrystusie, jest znakiem wielkiej godności człowieka i jego chwalebnego przeznaczenia. Te dwa wydarzenia: zmartwychwstanie Jezusa i wniebowzięcie Maryi, pouczają, że człowiek ukształtowany "na obraz i podobieństwo" Boga nie jest przeznaczony na zniszczenie i rozpłynięcie się w nicości. Jego przeznaczeniem jest chwała nieba, którą ma osiągnąć w integralnym stanie swego człowieczeństwa (duszy i ciała). Ma osiągnąć stan "człowieka doskonałego", czyli jak mówią członkowie Kościoła wschodniego: stan "przebóstwienia". Maryja Wniebowzięta, ściśle związana z Chwalebnym Synem, jest znakiem powołania człowieka do chwały nieba.

Wniebowzięcie Maryi jest znakiem wielkiej wartości i godności ludzkiego ciała. Ono w Chrystusie i Maryi zostało już uwielbione. Materialne ciało mężczyzny i kobiety, ulepione z prochu ziemi, jest dziełem Bożych rąk. Druga Osoba Boska to ludzkie ciało przyjęła za własne. Syn Boży stał się człowiekiem, przyjął prawdziwe ciało z kobiety - Maryi z Nazaretu. Rzeczywistość Wcielenia i związane z nim Boże Macierzyństwo, stoją na straży godności i wielkiej wartości człowieczeństwa, które Bóg przyjął jako własną naturę w misterium Wcielenia. W tej ludzkiej naturze był poczęty w łonie Maryi Dziewicy, noszony pod Jej sercem podczas ciąży, wydany na świat, karmiony Jej piersią. Parafrazując słowa Księgi Rodzaju możemy włożyć w usta Maryi słowa odnoszące się do Jezusa: "Ten jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała". Ta obecność Zbawiciela uczyniła z ciała Maryi zbawczą przestrzeń. W przyjętej od Maryi ludzkiej naturze Syn Boży nauczał, czynił cuda, wreszcie zbawczo cierpiał, umarł i zmartwychwstał. Syn Boży uwolnił nas od grzechu "tajemnicami swego ciała". Ludzkie ciało stało się narzędziem zbawienia. Caro salutis est cardo (Tertulian) - ciało jest podstawą, sworzniem zbawienia.

Stąd ludzkie ciało jest dobre, piękne, godne szacunku, które trzeba kochać, o które trzeba się zawsze troszczyć i o nie dbać; którym nie wolno gardzić, nie wolno go profanować poprzez nieczystość, pornografię, robienie "sesji zdjęciowych" ze staruszkami w domach opieki; którym nie wolno handlować; któremu nie wolno szkodzić poprzez nałogi (alkohol, narkotyki, palenie papierosów) i nieroztropne ubieranie się, stawiające wyżej modę niż względy np. pogodowe.

Ludzkie życie odbywa się w ciele. W tym ciele człowiek czyni wiele dobra, jak również zdarza mu się czynić zło. Miejmy świadomość, że wieczną nagrodę lub karę przeżywać będziemy kiedyś również w naszym ciele. Maryja zdążająca przez całe życie do nieba, uczy nas lepszego i głębszego rozumienia sensu naszego życia na ziemi. Życie na ziemi przygotowuje nam chwałę nieba. Ziemia to miejsce i czas zasługiwania na niebo. Maryja Wniebowzięta uczy nas odpowiedzialnego podążania w ciele do chwały nieba.

ks. Wacław Siwak

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się , żeby móc zagłosować.
Świetne! Świetne! 100% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]

Wspomóż nas

wesprzyj serwis

Dogmaty maryjne

  • Boże Macierzyństwo Maryi
    Święta Dziewica jest Matką Boga, ponieważ urodziła Słowo Boże, które stało się ciałem.
  • Dziewictwo Maryi
    Dogmat: "Jeśli ktoś nie wyznaje [...], że właściwie i prawdziwie święta, niepokalana i zawsze dziewica Boża Rodzicielka [...] poczęła szczególniej i prawdziwie bez nasienia, a z Ducha Świętego, Boże Słowo [...], a następnie w sposób nienaruszony je zrodziła, pozostając w dalszym ciągu nienaruszoną dziewicą - jeśli ktoś tego nie wyznaje, niech będzie potępiony" (Synod lateraneński, 649 r.).
  • Maryja powiła Jezusa bez bólów
    Wszelkie próby niwelowania dogmatu o Dziewictwie Najświętszej Maryi Panny są atakiem na wiarę katolicką. W konsekwencji doprowadzają do zakwestionowania bóstwa Jezusa Syna Bożego. Równanie Maryi z wszystkimi innymi kobietami kwestionuje także dogmat o Jej Niepokalanym Poczęciu.
  • Niepokalane Poczęcie
    Dogmat, ogłoszony przez papieża Piusa IX Bullą Ineffabilis Deus, 8 grudnia 1854 r.

Ostatnio na forum

Najnowsze tematy
Najciekawsze tematy

Losowy wątek

I teraz "wkracza" Maryja... Dostałem Cudowny Medalik i zacząłem się modlić, ale tylko do Maryi i zacząłem jeździć do Częstochowy. Trwa to już 20 lat. Oczywiście, miałem takie chwile, w których moja wiara we wstawiennictwo Maryi słabła, ale kiedy zaczynała słabnąć, to akurat film leciał o Niej w telewizji i moja wiara znowu zaczynała się tlić. I jeszcze wam coś powiem. Po tych 20 latach, jak ...
krzysztof · 29-05-2010 14:47

Reklamy Google