Nawigacja

Aktualnie online

· Gości online: 3

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 120
· Najnowszy użytkownik: annasol77

Ostatnio na forum

Najnowsze tematy
· Książki warte...
· Różaniec
· Obraz jasnogórski -...
· Matka
· Pielgrzymka
Najciekawsze
· Młodzież... [49]
· Różaniec [40]
· Radio Maryja [30]
· Opętani [24]
· Kim jest ... [17]

Ostatnie artykuły

Ostatnio maryjni.pl

· krzysztof06:35:04
· Piotr17:27:12
· Admin 1 dzień
· annasol77 1 dzień
· gosia 2 dni
· shk15 2 dni
· Sylwia 3 dni
· Filomena 4 dni
· mimaksio 6 dni
· Agnus 1 tydz.

AdSense Google

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Fotka z Galerii

Słoneczny panel

· Dziś jest:

Imieniny obchodzą:
Irma, Mikołaj, Łukasz
Wschód słońca: 6:05
Zachód słońca: 19:05
· Dzień trwa:
13 godzin 00 minut
Jest krótszy od najdłuższego dnia o: 5:45

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

09/09/2010 12:28
Jestem tu nowa. i Witam wszystkich serdecznie. Smile

31/08/2010 17:42
Witam nowych użytkowników, Rubinkę i najmniejobaw i nie tylko Kapelusze z głów z Maryją do przodu Egyptian

30/08/2010 21:41
Zapraszam wszystkich na mojego bloga o tematyce katolickiej Cool www.wspolpracownic
y.blogspot.com
. Mam nadzieję, że spodoba się "maryjnym" Grin

26/08/2010 15:54
Witam wszystkich. Kwiaty

15/08/2010 18:17
wielu łask Bożych od Maryi Wniebowziętej dla wszystkich maryjnych Jak w niebie

12/07/2010 08:34
Pozdrawiam całą społeczność "maryjnych". 3majmy się Mamy a wszystko będzie dobrze.

23/06/2010 19:54
Wszystkiego najlepszego wszystkim Ojcom i Tatusiom na tym forum Kwiaty

13/06/2010 17:52
Dzisiaj 13 czerwca. kolejna rocznica Objawień Fatimskich. Pfftshaw Sign of the Cross

06/06/2010 17:43
Jerzy z dużej litery i przez "rz" Grin

06/06/2010 14:46
Egyptian Sign of the Cross Egyptian

Wyszukuj tylko na katolickich i chrześcijańskich stronach

Zobacz temat

 Drukuj temat
Ilość przewyższająca jakość.
AHAWA
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 04-02-2009 21:24
Debiutant


Postów: 6
Data rejestracji: 11.01.09

Uważam, że głównym błędem w kulcie maryjnym jest ilość modlitwy różańcowej, nie mająca pokrycia z życiem odmawiających tę modlitwę ludzi. Oraz to, że w naszych czasach, w których potrzeba ogromnie dużo modlitwy wypraszającej Boże Miłosierdzie, spycha się ją różańcem na drugi tor. Co o tym myślicie?
O WARTOŚCI ŻYCIA ROZSTRZYGAJĄ NIE CZYNY, CHOĆBY WIELKIE, ALE MIŁOŚĆ, CHOĆBY MAŁA.
____1 Kor 13____
www.teologia.pl www.pro-life.pl
Ave Maria, gratia plena, Dominus Tecum, benedicta Tu in mulieribus et benedictus fructus ventris Tui, Jesus. Amen.
  Edytowane przez Admin dnia 16-03-2010 00:01
 
Admin
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 05-02-2009 10:30
Awatar

Główny administrator


Postów: 20
Data rejestracji: 13.12.08

Bezmyślne odmawianie każdej modlitwy, nie tylko różańcowej, jest błędem. Zwykłe klepanie pacierzy dla samego klepania nie przyniesie raczej nikomu pożytku duchowego. Chociaż nie można wykluczyć, że Matka Boża i taką modlitwę przyjmie, jeżeli wypływa ona z serca Jej oddanego.

Natomiast nie nazywałbym głównym błędem odmawianiem modlitwy różańcowej zamiast Koronki do Bożego Miłosierdzia. Głównym błędem w kulcie maryjnym raczej nazwałbym stawianie na równi czci Boga z czcią Maryi, a zwłaszcza w wynoszeniu Maryi ponad Boga.

Bo trzeba nam zawsze pamiętać, że Maryja jest, co prawda najwspanialszym, ale tylko człowiekiem, a nie bóstwem. Jest Ona Najświętszą Maryją Panną, która wstawia się za nami, wyprasza łaski od Boga, pośredniczy i pomaga w zbliżeniu się do Niego. Czyli czyni to, co może czynić każdy człowiek - modlić się za nas. Stąd zwracamy się do Maryi w słowach: "módl się za nami", a nie jak do Chrystusa: "zmiłuj się nad nami".
Ave Maryja i naprzód! Aok
  Edytowane przez Admin dnia 16-03-2010 00:02
 
http://maryjni.pl
AHAWA
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 05-02-2009 21:32
Debiutant


Postów: 6
Data rejestracji: 11.01.09

Zgadzam się w 100% z tym co napisałeś, mimo że Maryja jest Pośredniczką Wszelkich łask i cała w swojej istocie jest Niepokalanym Poczęciem to jednak zawsze wskazywała na swojego Syna Jezusa który w Trójcy Jedyny jest Bogiem Stworzycielem wszystkiego widzialnego i niewidzialnego. Napisałem o tym Bożym Miłosierdziu przy okazji bo uważam że częściej w obecnych czasach powinniśmy odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia niż kiedykolwiek wcześniej a najlepiej naprzemiennie z Różańcem.
O WARTOŚCI ŻYCIA ROZSTRZYGAJĄ NIE CZYNY, CHOĆBY WIELKIE, ALE MIŁOŚĆ, CHOĆBY MAŁA.
____1 Kor 13____
www.teologia.pl www.pro-life.pl
Ave Maria, gratia plena, Dominus Tecum, benedicta Tu in mulieribus et benedictus fructus ventris Tui, Jesus. Amen.
  Edytowane przez Admin dnia 16-03-2010 00:02
 
di
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 16-02-2009 12:33
Debiutant


Postów: 3
Data rejestracji: 31.12.08

Bóg jest Miłością. On sam jest miłosierdziem, a Maryja, Matka Jezusa jest Matką miłosierdzia więc równocześnie Tą, która najpełniej zna tajemnicę Bożego Miłosierdzia. Maryja wzięta do nieba nie, zaprzestała tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego. Inaczej mówiąc, gdy rozmawiamy z Panem Bogiem poprzez modlitwę różańcową, Maryja wstawia się o dary miłosierdzia dla nas i dla świata!
Pamiętajmy także, że każda modlitwa zwrócona do Pana Boga jest łaską i że podczas "klepania paciorków" możemy otrzymać światło Ducha Świętego.

Pozdrawiam
 
 
www.otostrona.pl/zioolecznictwo
Teresa
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 16-02-2009 14:48
Administrator


Postów: 11
Data rejestracji: 13.02.09

Ave Maryja!
Błędem w kulcie maryjnym jest chyba przede wszystkim strach, że za mało oddamy chwały Jezusowi i że On coś utraci. Ale cóż, czyż Matka nie żyje dla dziecka, czyż Syn nie cieszy się, gdy dobrze mówimy o Jego Matce? To Pan jest stwórcą, nie ma się czego obawiać, nic i nikt nie odbierze Mu chwały. My zaś możemy zyskać, gdy modlimy się do Maryi jako Matki wstawiającej się za nami.
Pozdrawiam
 
 
peregrinus
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 19-02-2009 17:47
Debiutant


Postów: 1
Data rejestracji: 19.02.09

No cóż, o.Pio odmawiał co najmniej 40 Różańców w ciągu dnia. Czy to też było "odklepywanie"?
 
 
Izabella
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 20-02-2009 20:19
Debiutant


Postów: 3
Data rejestracji: 20.02.09

Nie wiem czy o. Pio odklepywał różańce. Na pewno jego życie upływało inaczej niż nam. Mogę powiedzieć, że odmawiam codziennie tylko 2 dziesiątki różańca. Czasem zdarzy się, że cały różaniec solennie odmówię. Wiem, że nawet to czasami kosztuje mnie wiele wysiłku, ale nie nazwałabym tej modlitwy odklepywaniem. Mimo iż czasem tak trudno przychodzi ją wypełnić.
  Edytowane przez Admin dnia 20-02-2009 20:53
 
katarina
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 28-02-2009 14:01
Awatar

Administrator


Postów: 22
Data rejestracji: 23.02.09

Zgadzam się, przerost formy nad treścią jest błędem...tym gorszym, że odstrasza niektórych od praktyk religijnych, bo "nie czują potrzeby klepania różańca", czy "odstania tej godzinki na Mszy..."...

Macie jakieś pomysły, co zrobić żeby to zmienić? Jak pomóc sobie i innym w pogłębianiu duchowości, która jest przecież czymś pierwotnym do pobożności?
 
 
www.franciszkanska4.pl/mi
anusia
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 28-02-2009 23:17
Awatar

Debiutant


Postów: 8
Data rejestracji: 24.02.09

Ja też nie czuję potrzeby odklepywania Różańca ani Koronki do Miłosierdzia Bożego, ani też odstawania godziny na Mszy św. I oczywiście nie robię tego.

Jeśli chodzi o te dwie modlitwy - Pan Jezus usilnie prosił św. Faustynę o odmawianie i promowanie Koronki, a Maryja wielokrotnie wołała o odmawianie Różańca... Wydaje się, że nie uzgodnili zeznań, prawda? Wink
Moim zdaniem, najgorsze jest nie to, że ktoś odmówi Różaniec zamiast Koronki albo odwrotnie, ale że można źle odmówić i jedno i drugie...

Myślę, że ilość przewyższająca jakość to podstawowy i częsty błąd już nie tylko przy odmawianiu tej czy innej modlitwy, ale w ogóle w naszym podejściu do spraw wiary. Ostatnio często przychodzi mi na myśl powiedzenie: praktykujący, ale nie wierzący.
 
 
katarina
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 01-03-2009 12:57
Awatar

Administrator


Postów: 22
Data rejestracji: 23.02.09

anusia napisał/a:
Ja też nie czuję potrzeby odklepywania Różańca ani Koronki do Miłosierdzia Bożego, ani też odstawania godziny na Mszy św. I oczywiście nie robię tego.


Aniu, nie posądzałabym Cię o to, że to robisz! Wink Ani żadnego z szanownych Forumowiczów!

Chodzi mi o to, że spotkałam się z sytuacją, kiedy ktoś "wierzący - niepraktykujący", widząc wielu "praktykujących - niewierzących", stwierdza, że cała religia jest do niczego, że będzie sobie wierzył po swojemu i modlił się bez formułek...

Myślę, że ta prosta obserwacja nie wystarczy...Jeśli mieliśmy to szczęście i ktoś (Ktoś) pokazał nam o co (a bardziej o Kogo) w tym wszystkim chodzi, powinniśmy dać świadectwo!
Stąd moje pytanie, co konkretnie możemy robić, żeby tego błędu unikać...
  Edytowane przez katarina dnia 01-03-2009 14:30
 
www.franciszkanska4.pl/mi
anusia
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 02-03-2009 14:15
Awatar

Debiutant


Postów: 8
Data rejestracji: 24.02.09

Oczywiście rację ma Katarina, że powinniśmy dawać świadectwo, i nie zrażać się, jeśli to i tak nie do wszystkich trafia.
Jednym ze sposobów - może małym i niepozornym - jest radosne i szczere bycie chrześcijaninem/chrześcijanką. Różnych ludzi przyciągają różne środki i sposoby, ja na przykład nie reaguję pozytywnie na "Bóg cię kocha zawsze, wszędzie i w ogóle", ale na pewno znajdą się osoby, które właśnie tego potrzebują - z czego wniosek, że nie można się uciekać do jednego środka, aby pozyskać wszystkich. I jeszcze jeden wniosek: zaprawdę pozyskać człowieka można dopiero (i to przecież nie zawsze), gdy go się dobrze zna, ponieważ dopiero wtedy się wie, czego ten człowiek potrzebuje, a na jaki typ argumentów jest uodporniony.
Natomiast na radość, odwagę i szczerość dobrze reagują raczej wszyscy; jeśli nie zostaną pociągnięci, to przynajmniej uszanują, bo zobaczą w tym jakąś siłę.

Przychodzi mi jeden przykład do głowy: u mnie w parafii Msza niedzielna trwa raczej długo - najczęściej 1 h 20 min, czasem półtorej godziny, wczoraj trwała godzinę i pięćdziesiąt minut - zawsze było tak, że przychodziliśmy po Mszy do domu i od progu psioczyliśmy na księdza, co on takie długie Msze odprawia. Aż powoli moja siostra i ja zmieniłyśmy myślenie i gadanie i przestawiłyśmy się na: jakbyśmy nie chciały, to byśmy nie chodziły. Teraz z dumą słuchamy rodziców - gdy przychodzą w niedzielę znajomi albo rodzina i zaczynają śpiewkę: a co u was tak długo w kościele - odpowiadamy zgodnie: jakbyśmy nie chcieli itd.
Ja wiem, że przykład jakby rodem z elementarza, ale cóż, na razie tylko na tyle mnie stać Wink
 
 
shk15
#12 Drukuj posta
Dodany dnia 28-05-2010 20:06
Użytkownik


Postów: 67
Data rejestracji: 27.10.09

Nieraz o sobie mogę powiedzieć że dzisiaj "odklepałem różaniec". Ale czy odważyłbym się powiedzieć to o drugiej osobie - chyba nie. Czy miłość bez uczynków ma jakąkolwiek wartość - chyba nie. Na pewno nie. Czy Maryja i Pan Jezus mówi musicie odmawiać różaniec, musicie odmawiać koronkę - chyba nie. Do odmawiania różańca i koronki jest zachęta. Nie musimy. Ale jeżeli chcemy, to czy będziemy odklepywać. Po co? Kościół nakazuje uczestniczyć w niedzielnej eucharystii itd. Jeżeli kochamy Maryję, to pragniemy ją uwielbić. Pragniemy przypodobać się swojej Matce. Dlatego choć mało to jednak czynimy to solidnie i najlepiej jak umiemy by sprawić Jej radość. Ktoś powiedział że jak nam się dłuży czas na eucharystii to pierwszy sygnał że coś dzieje się niedobrego z naszą wiarą. Czy w każdym przypadku miał racje? Nie wiem. Ale myślę że miał dużo racji. Kapelusze z głów
 
 
panipobiedzisk.pl
krzysztof
#13 Drukuj posta
Dodany dnia 29-05-2010 14:21
Początkujący użytkownik


Postów: 26
Data rejestracji: 18.04.10

a ja jak sie nawróciłem oczywiście przez Maryja
nałożenie szkaplerza karmelickiego w trakcie nakładania jego
przez kapłana to poczułem jak bym nałożył zbroje przeciw grzechowi i od tego momentu oddałem jej swoje życie i wole zacząłem sie modlić
ja odmawiam tylko 1 różaniec i jak pracuje to też odmawiam różaniec bo sie czuje nieszczęśliwie jak nie odmówię modlitwy
moje zycie sie odmieniło spowiadam sie 1raz w tygodniu
wiem kiedy zamierzam zgrzeszyć
czuje to w sobie , teraz msze i modlitwy sa dla mnie za krótkie
 
 
krzysztof
#14 Drukuj posta
Dodany dnia 29-05-2010 14:35
Początkujący użytkownik


Postów: 26
Data rejestracji: 18.04.10

oczywiście nie zawsze byłem oddalony od boga za dziecka modliłem sie do Jezusa i on mi pomagał w szkole jak byłem głodny to mnie karmił podsyłał ludzi ktuzy dawali mi jedzenie za darmo czy to w sklepie czy gdzie indziej
a jak pomagał w szkole ze np odwoływał lekcje jak za bardzo sie bałem , wystarczy go o to poprosić ale przyszedł czas ze przestał mnie słuchać pogniewałem na niego przestałem się modlić
nie wiem czemu może ze wprowadzili komunie na stojąco a to jest grzech i przestałem czuć ciepło po przyjęciu komunii

 
 
krzysztof
#15 Drukuj posta
Dodany dnia 29-05-2010 14:47
Początkujący użytkownik


Postów: 26
Data rejestracji: 18.04.10

i teraz wkracza Maryja dostałem , cudowny medalik i zacząłem się modlić ale tylko do maryji i zaczolem jeździć do Częstochowy i tak przez 20 lat oczywiście ale miałem też ze i moja wiara słabła w Maryje ale to jak zaczynala słabnac to akurat film leciał o niej w telewizji lub o szatanie i moja wiara znowu zaczynała się tlić

i jeszcze wam coś powiem po tych 20 latach jak też zaczełem sie modlic to doświadczyłem miłości bożej czułem jak mnie kocha i też poczułem ze wszystkich ludzi kocha nie tylko mnie
tych nienarodzonych jeszcze i tych ktuzy grzeszą przez alkohol plotki, narkomanów , złodziei no wszystkich ludzi
 
 
Przeskocz do forum:

piątek, 10 września

Nasz Nauczyciel potwierdza prawdę o naszym losie: "Jeśli Mnie prześladowali, to i was będą prześladowali" (J 15,20).

Tu znajduje się fundament naszej wielkości. Być jak Nauczyciel! Jeśli cierpimy i umrzemy z Nim, tak jak On umarł, później także zmartwychwstaniemy i zatryumfujemy razem z Nim, tak jak On zatryumfował.

Cierpienie, ból, prześladowanie jest czymś przemijającym. Zwycięstwo i szczęście jest czymś ostatecznym. Jednakże, nie ma innego sposobu, aby osiągnąć rzeczy ostateczne, niż przejść najpierw przez przemijające.

Do nieba wzwyż, poprzez męki i krzyż!

· Pięć minut z Jezusem · Drukuj

Wygenerowano w sekund: 0.16
334,143 Unikalnych wizyt