Modlitwy maryjne

06 listopad 2011

Do Matki Zbawiciela za pisarzy, publicystów i dziennikarzy

0 komentarzy · 11362 czytań · Drukuj

Matko Zbawiciela, ogromne rzesze chrześcijan oddają Ci cześć jako Stolicy Mądrości i Matce Dobrej Rady. Każde Twoje słowo, przekazane nam przez Ewangelię, oraz całe Twoje życie mówi nam o tym, że słusznie zostałaś ozdobiona tymi tytułami. Wśród stworzeń jesteś najwspanialszym Dziełem Trójcy Przenajświętszej, ponieważ w Tobie najpełniej wyraża się obraz i podobieństwo człowieka do Boga. Twoje Serce było zawsze poddane działaniu Tego, który jest Prawdą, Mądrością i Miłością; oddane Bogu, który jest jedynym Źródłem prawdziwej mądrości, mocy ducha i miłości. Ku Temu Źródłu byłaś zawsze zwrócona i z Niego, jako Niepokalana Oblubienica Ducha Świętego, czerpałaś obficie, aby w sposób doskonały wypełnić swoje powołanie. Jako Matka Zbawiciela najdoskonalej czciłaś Boga w Duchu i w prawdze; po Twoim Synu, Zbawicielu świata, jesteś dla nas najdoskonalszym Wzorem miłości Boga i bliźniego.

Wspominając Twój hymn, wielbiący Boga i dziękujący Mu za wielkie dzieła Jego dobroci, polecamy Ci wszystkich pisarzy, publicystów i dziennikarzy, aby dzięki Twemu wstawiennictwu u Boga ich serca, życie i działanie było przeniknięte zawsze umiłowaniem prawdy i poczuciem odpowiedzialności za pisane i przekazywane innym słowo. Racz uszlachetnić ich wolę, aby nie godzili się na służbę złu, pochwalanemu słowem lub przez słowo wnikającemu do serc i w życie ludzi. Umacniaj w nich godne szacunku dążenia, aby służąc dobru nie ulegali przekupstwu, namowom, naciskom i groźbom ludzi nieprawych; aby przez swe pisarstwo nie stali się przyczyną lub uczestnikami czynów i działań zbrodniczych; aby nigdy nie sprzeniewierzyli się swemu obowiązkowi służenia prawdzie i dobru.

Miłująca Cię wielką miłością święta Teresa od Dzieciątka Jezus zwróciła się kiedyś do Ciebie z prośbą, abyś Ty kierowała jej ręką, chciała bowiem pisać tylko to, co jest miłe Tobie. Pisanie stało się dla niej jednym ze sposobów wyrażania Ci zaufania i miłości. Są także teraz pisarze, publicyści, dziennikarze, którzy często modlą się do Ciebie, ale są też tacy, którzy nie modlą się nigdy. Tych ostatnich gorąco polecamy Twemu wstawiennictwu razem z tymi, którzy Cię miłują i z zaufaniem powierzają Twej opiece samych siebie i to co czynią. Jesteś Matką dla tych, którzy o Tobie pamiętają i dla tych, którzy Cię nie znają lub żyją tak, jakby Ciebie nie znali. Czuwaj nad nimi wszystkimi, aby nie odważyli się pisać niczego co prowadzi do rozwiązłości, co narusza sprawiedliwość i miłość, co utrwala niesprawiedliwość i nienawiść, podtrzymuje nieład moralny lub zamyka drogę do jego usunięcia. Utwierdzaj ich wolę w umiłowaniu prawdziwej mądrości, aby nie tylko nie pisali tego, co wprowadza zło w serca i życie ludzi, lecz aby ich prawe sumienie ukazywało im liczne sposoby służenia dobru. Tej służbie niech odważnie oddadzą swoje siły, talenty i umiejętności, ona zaś niech ułatwi im samym i ich czytelnikom osiągnięcie wartości i celów życia wskazanych nam przez mądrość i dobroć Boga.

Matko Boża i Matko nasza!

Twój Syn, Zbawiciel całego świata, powiedział nam o sobie: "Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu" (J 18,37). W ustach Tego, który jest Światłością świata (J 1,12) i któremu została dana "wszelka władza w niebie i na ziemi" (Mt 28,18), który pozostaje "wczoraj i dziś, ten sam także na wieki" (Hbr 13,8), słowa te mają moc szczególną. Każdy człowiek cieszący się darem przyjaźni z Chrystusem, a przez Niego z Ojcem i Duchem Świętym, ma za wzorem swego Mistrza dawać świadectwo prawdzie słowem i czynem. Powinien czynić to chętnie i z odwagą, nigdy nie zapominając, że przez swego Jednorodzonego Syna, przez Jego Krew, przelaną na krzyżu, Bóg pojednał ze sobą i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach (Kol 1,20), że On - Zbawiciel świata - jest dla nas wszystkich Drogą, Prawdą i Życiem (J 14,61). Kto nie spotka się z Chrystusem lub od Niego odejdzie, pozostanie daleki od Źródła życia i zbawienia. Matko Zbawiciela, ochraniaj nas, Twoje dzieci, przed tym nieszczęściem a obojętnym, niewierzącym i błądzącym ukaż drogę do swego Syna, aby odnaleźli w Nim sens swego istnienia na ziemi. Twoim macierzyńskim wpływem racz nas przysposobić do tego, byśmy otworzyli nasze serca na działanie Ducha Świętego i dzięki Jego światłu i mocy mogli wytrwale iść drogą wskazaną nam przez Chrystusa.

Matko Miłosierdzia!

Jest na tym świecie wielu uczniów i współpracowników ducha ciemności i ojca kłamstwa. Chcą oni zawładnąć wszystkim a ich nauczanie, pełne kłamstw i zachęt do różnych nieprawości, rozbrzmiewa w salach szkół wyższych i niższych, w rozmowach prywatnych i na zebraniach publicznych. Jadem fałszu, nienawiści i wielu innych odmian zła przesycają treść milionów książek i pism, filmów i widowisk. Oni też są twórcami i głosicielami życia w świecie wartości, których nazwy zakrywają przeczącą ich treści rzeczywistość, gdy niewola nazywana jest wolnością; ucisk i zmuszanie do działań niegodnych człowieka wolnego, który pragnie pozostać wiernym dobremu sumieniu i słusznym prawom moralnym - nazywa się zaprowadzaniem ładu; ustawy, instytucje i sposoby działania, które poniżają człowieka i lekceważą jego prawa - sprawiedliwością; tworzenie i kult wartości pozornych lub zafałszowanych - postępem; przygotowywanie wojen i stwarzanie przyczyn ich wybuchu - miłowaniem pokoju i działaniem na rzecz pokoju. Według tego samego wzoru, egoistyczne i absolutne zawładnięcie wszystkim bywa nazywane troską o człowieka i działaniem dla jego dobra, choć owocami tego zawładnięcia są: samowola rządzących, ucisk, działania sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, nędza materialna i moralna, poczucie bezsensu życia, zniechęcenie do pracy nad sobą, niechęć do tworzenia wartości i chronienia tych wartości, niekiedy rozpacz, upatrywanie sensu życia w przyjemnościach, lekceważenie wszelkich norm moralnych. W ten sposób odejście od prawdy i zagłuszanie sumienia oraz lekceważenie wartości, ukazanych nam przez Boga, staje się drogą do śmierci duchowej i fizycznej. Matko Odkupiciela, prosimy Cię usilnie, przygotuj wszystkie zbłąkane serca ludzkie na chętne przyjęcie zbawiennego upomnienia, które Bóg kieruje do ludzi przez proroka Izajasza: "Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz! Biada tym, którzy się uważają za mądrych i są sprytnymi we własnym mniemaniu! Biada tym, którzy są bohaterami w piciu wina i dzielni w mieszaniu sycery. Tym, którzy za podarek uniewinniają winnego, a sprawiedliwego odsądzają od prawa" (Iz 5,20-23). Matko miłosierdzia, niech błogosławieństwo Twego wstawiennictwa dotknie poddanych wpływom fałszu i znieprawienia serc, aby mogły ożyć w prawdzie i świętości dzięki uproszonej im przez Ciebie łasce Chrystusa.

Stolico mądrości!

Prosimy Cię z ufnością o pomoc w osiąganiu prawdziwej mądrości. Upraszaj nam u Boga dar widzenia i oceniania samych siebie i wszystkich spraw życia w świetle myśli Boga, ukazywanej nam w Jego objawieniu przez Syna i przez Ducha Świętego. Niech dzięki tej łasce nauczymy się wszystkie siły fizyczne, psychiczne i duchowe oddawać służbie tym sprawom i celom, które On sam stawia przed nami w każdym dniu, we wszystkich zdarzeniach i okolicznościach życia. Racz wspomagać naszą wiedzę i naszą wolę, abyśmy umieli rezygnować z dóbr ziemi przesłaniających te cele. Chcemy też pozostać z dala od wszystkiego, co prowadzi na bezdroża i może stać się przyczyną wiekuistego potępienia. Broń nas przed wielorakim bałwochwalstwem, aby dobra względne i przemijające nie stawały się bożkami, którym człowiek poświęca wszystkie swoje pragnienia i dążenia. Uproś nam dar bojaźni Bożej, aby usposobił nas do życia w obliczu Boga na co dzień. Niech dzięki Twej pomocy stanie się ono życiem w Jego bliskości dogłębnie doświadczanej, ona zaś niech umacnia w nas wolę służenia Mu w szczerości i prawdzie.

Matko dobrej rady!

Wspomagaj nas w pracy duchowej nad wychowaniem wyobraźni, uczuć i woli, aby żaden nałóg, pragnienie czy żądza, nawyk, lenistwo lub nadmierny pośpiech nie zaciemniały jasności poznania i nie uszczuplały możności trafnego oceniania spraw życia na tym świecie. Niech dzięki mocy duchowej i stałości nasze decyzje okażą się słuszne, działania uporządkowane, a nasza służba celom, wskazanym przez Boga w powołaniu, wierna i wytrwała. Upraszaj nam u Niego dar prawdziwej mądrości. Mądrość ta nauczy nas cenić dobra rzeczywiste, miłować je miłością w Duchu Świętym, zachować umiar w ich posiadaniu i cieszeniu się nimi, a także pamiętać o tym, że miłość ludzka, spełniająca się według myśli Boga, prowadzi nieomylnie do Niego samego i do dóbr niezniszczalnych, które przygotował swoim dzieciom. Niech dobra i mądra miłość uzdolni nas do budowania lepszego świata - świata, który tak będzie cenił prawdę, sprawiedliwość i miłość, że uczyni je fundamentem życia wszystkich wspólnot ludzkich.

Matko Kościoła!

Chrystus powiedział tym, którzy sprzeciwiali się Jego misji zbawczej: "Nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie" (J 5,39). Niech Twa macierzyńska opieka nad głosicielami prawdy umacnia ich odwagę, zapał i męstwo, aby dzięki ich wytrwałej modlitwie, słowom i świadectwu życia zanikało to wszystko, co zatrzymuje ludzi z dala od Chrystusa i od ustanowionych przez Niego źródeł zbawienia.

Królowo apostołów!

Wspomagaj cały Kościół w głoszeniu prawdy i w kształtowaniu sumień, aby nauka Chrystusa była znana ludziom coraz dokładniej i aby wszyscy coraz doskonalej przestrzegali jej nakazy. Podtrzymuj zapał i umacniaj wierność Ewangelii tych Twoich duchowych synów, którzy dzięki łasce Zbawiciela świata stali się Jego uczniami, aby wzrastali w poznaniu i umiłowaniu przekazanej im przez Niego prawdy, aby według tej prawdy coraz wierniej żyli i coraz skuteczniej ją głosili. W nas, którzy pragniemy odwzajemniać Twą miłość w każdym dniu, ale też we wszystkich ludziach, którzy otrzymali życie i powołanie do trwania we wspólnocie z miłującym ich Ojcem, Synem i Duchem Świętym, podtrzymuj chęć wytrwałego podążania za prawdą i czynienia wszystkiego z miłością. Amen.

 

 

 

 

 

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się , żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Wspomóż nas

wesprzyj serwis

Modlitwy maryjne

Ostatnio na forum

Najnowsze tematy
Najciekawsze tematy

Losowy wątek

Oczywiście nie zawsze byłem oddalony od Boga. Jako dziecko modliłem się do Jezusa i On mi pomagał w szkole. Jak byłem głodny, to mnie karmił. Stawiał na mojej drodze ludzi, którzy dawali mi jedzenie za darmo, czy to w sklepie, czy gdzie indziej. A jak pomagał w szkole? "Odwoływał" lekcje, jak za bardzo się bałem. Wystarczyło Go o to poprosić. Ale przyszedł czas, że Jezus "przestał" mnie słuch...
krzysztof · 29-05-2010 14:35